reklama

Kwietnióweczki 2008

Iza...hahahaha no wez ze smiechu oplulam okienko laptopa....Ty wiesz ze ja tego przez wieki nawet od meza nie slyszlam :)hahaha no tak tera to ma rebeke haha wielka jak jego szafa hahahaha:) nie no rewelacyjne masz te fotoski :) zawsze jak patrze na Twoja mala i jest moj Domino to mowie patrz Dominik jaka laska...a on to bedzie dziewczyna Seby a ja nie chcesz by byla Twoja? a on taka mala? ona nic nie umie...a ja a co ma umiec??? hmm?jeszcze urosnie, a on do mnie ze jak urosnie to pogadamy ale teksty nie moge z niego on taki komik jest ze zawsze jak cos palnie i w taki sposob to zrobi jak aktor normalnie ze mam ochote go zapisac do szkoly aktorskiej... bo te miny gesty slowa szok :)
 
reklama
Hej dziewczynki
Ja na chwilke bo musze zaleglosci ponadrabiac:-)
Nie bylo mnie tyle (moze ktoras tesknila?:-D;-)) bo moj Synek mial w niedziele Komunie, i rodzinka byla wiec roboooooty;-). Ale jestem dumna z mojego starszaka, emocje byly i to ogromne, ale juz po- mamusia juz sie nie stresuje:-D

Ide podczytac
Kolorowych snow dziewuszki

Kozucho odezwij sie;-)
 
Dzień doberek :)

Ciocia Renia - na pewno wszystkie tęskniłyśmy jak jeden mąż :)
A te komunie to chyba większy stres dla rodziców niż dla młodych... oni tylko na prezenty czekają heh. Cieszę się, że imprezka się Wam udała.

Lady - to widać po zdjęciach, że Dominik nie tylko przystojniacha ale i bystry fajny chłopak. No ale co się dziwić, Dominiki po prostu tak mają i już :)
 
Hej :)
U Nas nocka super ( przynajmniej jeśli chodzi o synka ) Zasnął ok 22:30, potem 4:30 jedzonko i jeszcze śpi :) Ale za to Piotrek po prostu przesadził :crazy:
Wczoraj poszedł z kolegami na piwo, wiedziałam, że szybko nie wróci, ale kiedy Alinek obudził się na jedzonko o 4:30 a Jego jeszcze nie było, zaczęłam się martwić, tym bardziej, że telefon wyłączony... Od tamtej pory już nie śpię, siedziałam jak na szpilkach, pisałam smsy do teścia, czy ma numer tego kolegi, z którym poszedł, potem do jeszcze jednego kolegi.... Ale było za wcześnie i wszyscy jeszcze spali, więc nie dzwoniłam... Aż tu nagle przed 6tą słyszę klucz w zamku... Wchodzi z uśmieszkiem na twarzy i pyta " A to Ty nie śpisz ?? " No myślałam, że Go rozszarpię !!!!!! Ja odchodziłam od zmysłów, już po szpitalach chciałam dzwonić, a ten jakby się nic nie stało.... No i okazało się, że grał z kolegami w ruletkę i " nie zdawał sobie sprawy, że już ta godzina " No i humor od rana do bani, bo nie wyspana jestem strasznie :baffled:

Reniu, super, że już jesteś !! Gratulacje dla syneczka, a jak On w ogóle ??? Zadowolony po komunii ??
No i dzień dobry wszystkim :)
 
Ech Silunia, faceci myślą chyba innym tokiem niż my, albo wcale ;)
Też miałam taką akcję jakiś czas temu, "zapomniał mi powiedzieć, że idzie na imprezkę ze studentami" i wrócił o 3 rano. I też taki z siebie zadowolony :)
Albo mój brat... pojechał z wojami do Sopotu i miał wrócić z poniedziałek do domu w Bytowie. No i wczoraj go spotkałam u mnie na Witominie, pomaga drugiemu bratu i kuzynowi przy remoncie, a że padła mu komórka to zero kontaktu. I mama do mnie dzwoni czy wiem gdzie Mirek a ja na to że na Witominie. A jej kamień z serca spał bo już chciała policji zgłaszać zaginięcie. Oczywiście on zadowolony, uśmiechnięty a mama pewnie spać nie mogła i siwiała. A że brat i kuzyn na pewno mają komórki, o internecie nie wspomnę.... to co.

No to Silka, może niedługo będą wszystkie nocki przespane :))
I dzięki za zaproszenie :)) chętnie skorzystałam :)

A ja miałam wczoraj przygodę z Pati, ale raczej niezbyt przyjemną, wystrachałam się przez chwilę ostro.
Dawałam jej witaminę K w kapsułce, odkręciłam główkę kapsułki i zaczęłam jej wyciskać ten płyn do ust. A że miałam ręce nasmarowane kremem to kapsułka mi się wyślizgnęła i wpadła jej do buzi. Przez ułamek sekundy już widziałam oczyma wyobraźni jak mi się dziecko dusi. Więc szybciutko ją obróciłam na ręce żeby główka była w dół i pukałam w plecy a potem jak nie wypadła to wsadziłam palucha żeby wyjąc i modliłam się żeby jej nie próbowała połknąć. Ale udało się, ufff, teraz chyba będę miała totalny stres za każdym razem jak jej będę podawać tą witaminę... byle do 3 miesiąca...
 
CZESC GWIAZDECZKI!!! :)Dziekuje Wszystkim za zaproszonka na naszej klasie :) fajnie oglada sie Wasze fotencje :)Sila niesety tak jak juz Iza wspomniała...faceci tak juz maja i co zrobic... my jestesmy inne bo myslimy...a oni mysla dopiero po fakcie hahahaha glowka do gory...jeszcze ich urzadzimy kiedys hihihi Iza no to sie stracha najadlas...wiem co to znaczy ....serce normalnie ze strachu w gardle.... oby nigdy juz takich akcji nie miec! panika potem i strach na calej lini.....No ja to mam chyba tez super...jesli chodzi o wysypianie sie... bo moj maly nie dosc ze ostatnio sopi duzo w ciagu dnia to i noce przesypia cale....wczoraj jak sie polozyl kolo 17 tak spal mi caly czas do 6 rano z oprzerwami na jedzonko ale tylko butla w dziobek i dalej spal...byl 1,5 godzinki na czuwaniu dostal butle i dalej spi..... Nie wiem czy powinnam sie martwic tym faktem ... bo jak mi zjadl o godzinie wczoraj 22:30 120ml to tak dopiero o 1;30 10ml i podejrzewam ze wtedy powinnam mu piciu zaserwowac niz jedzenie bo nie byl glodny tak dopiero kolejne jedzonko dostal o 7;30 i wypil 90ml....co o tym myslicie?kurde jakby nie patrzec to mial przerwe w jedzeniu 9-cio godzinna....:/Reniu pewnie ze tesknilysmy fajnie synek juz przyjol Oplatek..gratuluje....wkroczyl w Nowy etap zycia :)
 
Ostatnia edycja:
Iza, masz rację... Faceci chyba po prostu nie myślą !!!!!!!!
Juju, dobrze, że nic się Pati nie stało... Na pewno byłaś przerażona :( Ja ostatnio też mam takie akcje z Alinkiem... On ma katarek i ciężko Mu się oddycha, co Mu wyczyszczę, to zaraz z powrotem... I ostatnio na ranem budzą mnie jakieś dźwięki, zrywam się, lecę do łóżeczka, patrzę, a Alinek nie może złapać oddechu :((((((((( Serce podskoczyło mi do gardła :((((((((((((((( Od razu Go wzięłam, wyczyściłam nosek, zakropiłam Nasivinem i było już ok, ale co stę strachu najadłam........... Matko, nawet wolę nie myśleć, co mogło by się stać, gdybym się nie obudziła :(((((( Ach..... te Nasze dzieciaczki... Już całe życie będziemy się o Nie bać...
 
NiaNia miałam usg 4 sierpnia czyli 3 tygodnie po zapłodnieniu i Pani doktor powiedziała, że przyszłam za wcześnie. Co prawda potwierdziła ciążę, bo pęcherzyk ciążowy był już widoczny, ale zleciła badania krwii w celu 100% pewności :-) I oczywiście pozytywne :tak: :rofl2: :-) Teraz jak pójdę, to powiedziała, że już będzie słychać i widać bijące serduszko, zaczątki nóżek, główkę, paluszki u rączek... :-) Po prostu nie mogę się doczekać :-) No i poda bardziej precyzyjny termin porodu :tak:

No i ja też objawów zbytnio nie mam... Troszkę bardziej senna jestem, delikatne nudności no i oczywiście nastrój płaczliwy... Czyli w normie ;-)
Pozdrawiam Kwietnióweczki :-)

Silka, od kilku dni co wchodzę na kwietniówki klikając na przycisk wyświetlania ostatniego posta, to nie wyświetla mi sie ostatni post tylko ten właśnie Twój z początków ciąży :))

No a Pati ćwiczy sobie teraz na brzusiu i pokrzykuje gniewnie na mamę że ją tak męczę hehe. Myśli że się przestraszę ;)
 
reklama
Lady, nie martw się, że Mały w nocy ma długie przerwy w jedzeniu... Mój Alan np. wczoraj zjadł 180 ml ( wygłodniały był ) wieczorem o 22, to obudził się na jedzenie dopiero o 4:30, zjadł 150ml i dalej śpi... Nic się nie martw, dziecko nie da się zagłodzić, więc jak będzie głodne, to się upomni !! A że śpi dużo... Heh... Zazdroszczę ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry