reklama

Kwietnióweczki 2008

Justipa - witaj :-) moja Natalka urodziłą sie ciut mniejsza, bo 2870 i cały czas jest w dolnej granicy, co mnie martwi choć niby nie powinno :sorry2: była na 10 centylu, teraz jest na 3 :-( ja małą dokarmiam raz butelką i zaczęłam wprowadzać obiadki, ale Natka dalej mało przybiera na wadze, może taka jej natura :sorry2: ni wim.
nagotowałam marcheweczki, myślałam ze wiecej wyjdzie a mi wyszły 2 słoiczki :-D:rofl2:
 
reklama
Iwonkablaz
.... no to widzę, ze nasze Maluszki podobnie się zachowują....
moja pani pediatra chciałabym, żeby Ania do 6 miesiąca trochę więcej przybrała.. bo mówi, że po 6 miesiącu dzieci już nie przybieają tak bardzo ... rosną im wtedy centymetry.... i w centyli wagowych się trzymają a nawet mogą lekko spaść...
a ten sinlac to podobno jest bardzo tuczący... zobaczymy jak będzie u nas... na razie posmakowała troszkę... moze za jakiś tydzień da to jakieś efekty.. zobaczymy...
muszę gdzieś zakupić dynię w słoiczku :) podobno dzieci ją lubią :D
nie wiem jak Wasze Dzieciątka... moja je często co 1,5 - 2 h (dłuższe przerwy w nocy) ale malusio... średnio po 5 minutek... :(
jakiś czas temu częściej budziła się w nocy - ja mimo zmęczenia bardzo się cieszyłam, bo w nocy podobno więcej tłuszczyku ma mleczko nasze... - ale jej przeszło... budzi się koło 2 i 5...
ja nie gotuję dla Małej, i chyba nie będę... przynajmniej na razie... niech na razie słoiczków poprubuje.... potem moze jak zauważe, że jej coś smakuje to moze i coś ugotuję :) zobaczymy :)
 
Hej
Lene w koncu sie odezwalas:-)
swoja droga zagryzlabym taka tesciowa:wściekła/y:
nastepnym razem to jej powiedz zeby Wam swoje zdjecie w ramce uzyczyla to powiesisz nad lozkiem, a wtedy na mur beton drugiego nie bedzie......bo sie Wam ciezko bedzie do bzykania zebrac:-D:-D;-)

Dziewczyny jezeli dzieciaczki sa zdrowe i lekarz nie ma wiekszych zastrzezen (co do zdrowia) to ja bym sie nie martwila:tak:, to sa dziewczynki - drobinki:-) i najwyrazniej taka juz ich uroda:tak:;-)
Moja kolezanka ma corcie o miesiac starsza urodzila sie wieksza od Waszych babli (3400) a teraz wazy kolo 6000....wiec sami widzicie, a zdrowa i krzykliwaaaa:szok::-D:-D
I czy dokarmianie je dotuczy:confused::-).....zobaczymy, sama jestem ciekawa;-)

a Bartus spi juz od 2 czyli 3 godz:-), wiec i ja se oddech zlapalam:-)

ide cos w TV obejrzec:rofl2:
do potem laseczki;-)
 
Renatko - 2-3 godziny?:confused::szok: ile ja bym dała żeby moja normalnie pół godzinki pospała :dry: nie dość że tyciulka to jeszcze nieśpik ;-) mały brzdąc potrafi mieć 1-2 drzemki 15-20 minutowe i wsio a jeszcze nie zauważyłam nawet kiedy a mi znów nie śpi w łóżeczku :no:
 
jeśli chodzi o jedzenie maluchów to do niedawna chciałam Natiemu ograniczać a od jakiś kilku dni nic mu nie smakuje i nie chce wcinać :-( ku mojemu zaskoczeniu teraz podoba mu się cyc:szok: i jakby mógł to tylko z niego by ciągnął :-) jakiś taki niejadek do tego wybredny się zrobił nie wiem dlaczego :confused: może go łapie jakieś choróbsko bo siostry mały jest chory i może coś podłapał :-(ale na razie nie widzę żadnych oznak :no:
a dynia mojemu małemu super smakuje - to akurat wcina aż się uszy trzęsą :-)
 
Iwonka Bartek tez tak spal, 3 drzemki po pol godz i to wszystko, ale teraz 2 albo 3 dzien cos go wzielo, myslalam ze to chorobsko ale raczej zeby:-), i sobie robi 2 drzemki jedna na starych zasadach:-D, a ta druga tak przeciagnal:szok:.......zobaczymy na jak dlugo:tak:
 
HEJ!!!!!


JUSTIPA WITAJ!!!!!!!!!!!!

Widzę,że juz prawie wszyscy dają do jedzenia aj niestety z moją królewską mościa muszę poczekać ale zdązy się najeść ma całe życie:rofl2:

mój kiedyś miał drzemi po pół godziny a teraz inaczej o 11.00 2 godziny śpi potem 15.00 godzine i 18.00 około pół i potem noc 21. i wstaję 8 rano choć oczywiście je 2 i 6 rano ale idzie dalej spać choć dzis go o 6 rano intrygowały stopy i je łapał

a wiecie co mój dziś wyczyniał leżąc na brzusku unosi nie dużo bez przesady ale troche podnosi dupe do góry i tak jakby sie głową podtrzymywał no padaka z niego i do tego podciąga sie do góry i tylko siedzieć siedziec i siedzieć leżenie mu się nudzi jak go położe na plecy 5 sekund i na brzuch a gdzie kiedyś można było go położyc na brzuch kwiczał a teraz to i śpi na brzuszku
 
Hejka

Marycha umyta i już śpi... :-D:-D:-DMama ma wieczór dla siebie i planuje sie troche sobą zająć: peeling, manicure i pedicure, depilacja żeby na sobotę jakoś wyglądać. Zawierucha u nas straszna: chrzciny, wyjazd, mieszkanie jeju nie mam chwili dla siebie...

Co do chrzcin to Lene jak też kupiłam sukienke i szkoda mi było kasy no i do końca mi się tak nie podobała jak ta z której wyrosła. Przetłumaczyłam sobie że 3 razy będzie mieć taką okazję w życiu i to jej pierwsza biała suknia ;-)
Gorzej z mamusią bo spódnice pasują ale bluzki za małe i w cyckach się nie dopinam;-)Nie narzekam ;-)ale muszę coś jutro jeszcze kupić sobie...

Ja dziś wysłałam wniosek urlopowy i jeśłi wszystko dobrze policzyłam to starczy do 20/10. Też mi sie płakać chce na samą myśl bo ja z Mary nie roztawałam się dłużej niż na 2-2,5 godzinki. Na szczęście po przeprowadzce będę miała 5 minut drogi do domu.
 
Co do nowości to smoczek też obracany jest na wszystkie strony. Co ciekawe jak upadnie gdzieś daleko też sobie spryciura sięgnie i wsadzi prosto do paszczy;-);-);-) A czy Wasze małe gady też mają takie dni że ciagle Was czymś zaskakują nowym? Taki skok w rozwoju? Czasami potem zapominają że juz coś robiły ale takie dnie są cudowne. Mary wczoraj miała taki dzień i przypomniała sobie jak fajnie jest piszczeć :-):-):-) piskała cały dzień nawet przez telefon nie mogłąm gadać:baffled::baffled::baffled: A do tego z plecków na boki na przemian i tak jakby się starała na brzuszek.

Aduś ja też sie dziwie ze na brzuchu jest teraz tak fajnie a kiedyś takie darcie było!!!

Lene no nie złą masz też teściówkę ale w sumie bym się cieszyła jakby moja nie przyjechała bo tak nie wiadomo co odwali i tylko może wszystko popsuć. Podejrzewam że pojawi się w kościele i zaraz bedzie wracać. Najgorsze jest to ze coraz bardziej jestem przeciwko pomysłowi żeby ona się Marychą zajmowała. No i zaczęłam szukać Niani. Mąź do końca nie jest przekonany no ale ja szukam... Jak znajdę kogoś ciekawego to nie będę miała oporów.

Justynko witaj. Maryś też kiepsko w pierwszych 2 miesiacach przybierała. Pani pediatra doradziła mi zeby mała ssała z dóch piersi i się tak przyzwycziła i je bardzo efektywnie mniej więcej 10 minut z pierwszej a potem z drugiej 5-10 minut. Jak jej jeszcze brakuje to znó do pierwszej. Więcej pokarmu mam bo widzę po objętości a ona zadowolona.
 
reklama
Dzięki Dziewczyny :-)
pocieszyłyście mnie :-) ja chciałam karmić z dwóch, ale nie za bardzo chce moja jeść z dwóch na raz... no nic... popróbujemy :-)

Jeśli chodzi o spanie w ciągu dnia... to rano (tzn. do południa) mamy jedną lub dwie drzemki max 40 min, potem koło południa 2-3h, a później już raczej 1x40min... jak nie uda się pospać tych 2h w południe to marudność... :-(
moze sie wydawać dużo, ale wstajemy koło 6 :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry