Hejka!
U nas supcio (tfu tfu oby nie zapeszyć) nocki w porządku, budzimy sie tylko na cycanko i szybciutko zasypiamy spowrotem, dzis nawet do 9 sobie spalismy a potem jeszcze godzinkę leżakowania mam nadzieję, że tak już zostanie bo naprawdę odrazu żyć się bardziej chce :-):-):-).
Lady może i dobre rozwiązanie z tym szpitalem, żeby konkretniejsze badania porobili. Pewnie dla Sebcia to bedzie feeeeeeee i namęczycie się strasznie, ale lepiej niech posprawdzają bo jeszcze jakieś dziadoskie chorobsko się przyczepi. Ja z synkiem zaraz po porodzie miałam troche problemów i się namęczyłam w szpitalu oraz napatrzyłam jak go ciagle kuli ale czasami nie mamy wyjścia i tak trzeba. Trzymam za was kciukasy i buzioleeeeeee
Pozdrowionka