reklama

Kwietnióweczki 2008

KAROLA a mi się wydaję,że on zię zraził jak zaczęłam wprowadzać mieso od 3 tygodni no za cholere nie chce:confused2: jak czuje rzyga nie chce pluje....a wcześniej jadł warzywa odmówił obiadu i mleka mniej je zawsze po 200 teraz 140 więc duża różnica daje mu sinlac wiec jeszcze deser zje normalnie i kiedyś jadł warzywa ja coś czuje że on mi przez mięso odmwóił zraził się i fu.....no nic odstawie mieso i spóbuje warzywa same może wróci do warzyw:happy:a mięso poetm będę po troszku przemycać:-)

Miłego spacerku:-) u nas tez pogoda piękna młody idzie spać właśnie wstanie spóbujemy coś zjeść i ruszymy na spacer tak pięknie jest słonecznie:-)

mój jak go wczoarj postawilam to też podskakuje i jaką ma radochę i jak położe to nogi prstuje i się spina....za to zaczyna człapać do przodu:-)

AGA ale on jadł warzywa zawsze schody zaczęły się przy mięsie:-) nie i koniec więc nie dam póki co albo chociaż przemyce po 1 łyżecce tylko niech wróci do warzyw u nas deser owoce idą nawet,ze kwasne mały lubi i podejrzewam,że może przez to się zraził do warzyw...u nas lekrka też cos wspominała o badaniach podstawowych żeby zrobić bo mówiła,że on za mało przybiera...no nic podejde w środe do lekrza....a mój jak wczoarj się rozdarł przy jedzniu jak mu dałam pure z jagnięciną o matko nie dość ,że mnie orzygał to jeszcze nie mogła go uspokoić nie lubi i tyle...i po tym w ogle nie chciał jeść warzyw dziś dostanie kompozycje dynia ziemiak marchew jabłko pododaje mu troszku jabuszka do warzyw może wróci i zacznie z powrotem jeśc...
a z rozmiarówką to wiesz co ja kupiłam kombinezon 80-86 i jest może jakieś 4cm większe i wcale nie za duży....ale mój jest chudy ale za to długi....i mój też zaczyna prostowac nogi....bandyta mały:-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama

witam w ponidziałkowy poranek:happy:jak tam po weekendzie:confused:
u nas nocka ok...mały się troszku zrywał ale ładnie spał do 8.30
a sprawa z jedzeniem się rozwiązała jak daję same warzywa bez mięsa zje ale mięso nie daj boże rzyga dalej niż widzi to raz odkąd odrzucił mi mięsko spokojniejszy się zrobił i nie zrywa sie tak po nocach może za ciężkie dla niego czy jak nic poczekam:happy:

AGA a jak dalsze próby u Ciebie z Nitką...dalej krzyk nieziemski :happy: słuchaj mój jak na początku nie chciał jeść dawałam po troszku do mleka zwiększałam stopniowo same warzywa i w końcu polubił....oczywiście marchewka u niego to podstawa tak lubi:happy:i teraz zje z łyżeczki normalnie po deser u nas bez problemu idzie...spróbuj może po troszku do butelki z mlekiem aż się przyzwyczai:tak::-) może łyknie;-)

KAROLA jak nocka u Ciebie:-)jak Nati:-) teraz jak mu wyszły zęby to już spokojniejszy co:-)mój dziś w nocy przy mleku trochu płakał jak pił ale wypił:happy2:też widzę po dziąsłach,że mu idą zębole i prawa 1 szybciej się wybija bo ma popuchnięte bardziej:happy2:

 
hej

Ada popróbuję offfkors :-p
bo warto wszystkiego psóbować...może jak dam łyżeczkeczegoś do mleka tosie nie skuma :-Dtak jak z nutramigenem,miesiąc mieszania z humaną i je normalnie nutra....;-)

ponarzekam sobie trochę... :-p
buziu co za dzień wczoraj....
młody od rana miał stan podgorączkowy..no ale dałam mu p[anadol i myślałam że przejdzie...a tu D...zmiast opaść to tempka w górę do 38 no to ja za nurofen w południe..no to trochę opadło a wieczorkiem posząłm robić ciacho i mówię czy chce mi pomóc( bo lubi) on ok...usiadł na krześle i mówi że chce pić..dalam mu pić a on jak mi żygnął...jak z wiadra...fuuj cała kuchnia...no ok,skończył...to ja go do łazienki a tu po drodze kolejny paw w przedpokoju...potem następny w łazience..cała chata..szok..jak z tego horroru"egzorcysta":baffled::baffled::baffled:
rozbieram go a on sie trzęsie z zimna dotykam czoła a on jak piekarnik..tno to termometr a tam 39 już..no to kolejny nurofen...w późnym wieczorem jeszcze gorze 39,5 potem dalam mu ostatnią dawkę nurofenu,okłady na czoło i zeszla gorączka do normy...
ale teraz znowu to samo...no szok co za cholerstwo:-(zapisałam go na jutro do lekarza...
ale dziś miał mieć występ w domu kultury i D....smutny chodzi bo sięprzygotowywał..no ale przecież nie puszczędzieciaka chorego...A o wszystko pani przedszkolanki wina bo w poniedziałek mówił jej że go brzuch boli to zamiast zadzwonicdo mnie i puścić do domu to go na próbuę p[rzedstawienia zaciągnęła ..mąż go odebrał a w domu on mokry jakby do wody wpadł...koszulka bluza,spodnie majtki no wszystko przpocone...ja nie wiem co ona z tymi dziećmi tam robi...
mąż powiedizał że jak jąspotka to jak opier... to jej w pięty pójdzie że nie dba o dzieci wcale
dzieciaki na antybiotykach tam chodzą chore i takie są efekty..zamiast poweidzieć jednej matce czy 2giej że dzieci na antybiotykach to mająw domu siedzieć to nie niech chodzą i zarażają...
ale jestem zla:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
małą ma trpchę przytkany nosek ale wapno profilaktycznei i cebion multi i jakośsiętrzyma póki co....

eh...ale ja wam marudzę...sorki ale jak ak wyrzucę z siebie to będzie mi lżej:-p



 
ANEKHA to się miałaś może ma tą wirusówkę wtedy są wymioty przy okazji biegunkaalbo coś zjadł...zdrówka dla niego:happy: i oby Nitka się nie rozchorowała....wiesz mój na początku warzyw niet i o tak przyzwyczajałam teraz je ale marchewa musi być wszędzie mięso jak czuje to rzyga dalje niż widzi no cóż....i gadaj zawsze to lżej człwoeikowi jak se pogada:tak::-):tak::-)
 

Hej Wam dziewczyny!!!!
co tam u Was
w ogóle gdzie wy jesteście???no latem to rozumiem że na spacerki itp..ale teraz ??? hehehe

Lady,Ruda....gdzie Wy????

Ada
no nie wiem czy wirusówka....bo już nie wymiotuje..nie ma biegunki..
noc była ok u nas..nitka spała ładnie do 3 wcale sie nie budzila...także nie jest źle..troche pokasłuje..
młody co tam..no noc też dobrze wieczorkiem miał 38 to mu dałam na gorączkę i spadło do 37 i tak się mneij wiecej całą noc utrzymało..no i ja tu sieucieszylam że mu mia...
taaaa.. a tu z rana znowu 39 eh...no nic..w poludnie mamy wizitę:-(

Miłego dnia Wam życzę,papa:-)
 
Hehe Wasze dzieci też tak lubią skubać w skupieniu wstążeczki,falbanki ,koronki,metki itp ..???moja to uwielbia i wtedy taka poważna coś sobie mruczy...haha ale mnie to tak bawi...super!!!!:biggrin2::biggrin2::biggrin2:
 
cześć laseczki

nie było mnie tak długo myślałam że nie nadrobie zaległości a tu cisza jak makiem zasiał :-)

u nas nocki ok ale dzionki do de..... mamy ciąg dalszy z zębami
nie bardzo wiem o co chodzi bo zęby są na wieszku a on dalej cierpi :-(
mleka nie pijemy od soboty - i najlepsze jest to że nie jest głodny
ale od poniedziałku daje mu kaszkę na gęsto na noc i rano zamiast butli i zjada aż się uszy częsą

my na dzień niepodległości mieliśmy imprezkę i wczoraj cały dzień w wyrku gniłam - leczyłam kaca heeh:tak:

Ada z tym mięskiem to dziwne ż eon tak wyczuwa w posiłkach :szok: a ty mu sama dokładasz mięso czy mówimy o tym ze słoiczka - gotowym daniu ?
z Natanem nie ma problemu co mu się nie da to wcina :tak:

Aga ty masz z tymi dzieciakami 7 światów
szkoda że mały zachorował jak miał to przedstawienie bidulek pewnie załamany jest
a te wymioty każda z was o nich pisze że często u was to występuje moje dzieciaki tak rzadko rzygają że na jednej ręce mogę zliczyć jednego i drugiego razem :tak:
mam nadzieję że Nitka nie złapała od braciszka ?

a mnie to też do szału doprowadza jak do szkoły lub przedszkola puszczają chore lub na lekach dzieciaki - jak tak można - co to za rodzice ?
bo nauczycielka nie ma zbyt dużego w pływu na to :-(

pytałaś czy nasze dzieci się bawią metkami i innymi takimi wynalazkami

Natan jak dopadnie jakąś metkę to jest mega szczęśliwy :-D
miętoli obraca w palcach , wkłada do buzi
najlepsza zabawka po słońcem :tak:

ok lece bo mały marudzi
luknę pewnie potem

miłego dzionka wszystkim :-)
 
no to my po lekarzu
cholera jasna
angina i to taka że hej...a diabeł twierdzi że go nic nie boli i czuje się świetnie:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: to nic że ma gorączki 39 i ledwo łyka i mu leci z nosa.....eh
10 dni antybiotyku i 14 dni w domu za 5 dni kontrol...
co za..a już nic nie powiem...

Ruda
hehe dziś mi Nitka dopadła kokardkę przy staniku jak mi siedizała na kolanach to była super fascynacja...hahah..i po co dzieciom zabawki jak sięzajmą takim "byle czym"hahaahhaah:-D
Narazie Nitka ok...ale to wiadomo,choroba sierozwija pare dni...zobaczymy...oby nie załapała...
po 2 dobach podawania antybiotyku mlody już nei będzie zarażał a tym czasem kazałam mu nie wyłazić z pokoju jak nie musi...hehe "kwarantanna" ;-)
mnie gardło boli trochę :baffled:ale ja se poradzę...
dobra zmykam robić coś na obiad

Papa:happy:
 
hej
jak tam u Was???
pustoooooooo.....:baffled::baffled::baffled:
zrobiłam synkowi album z 2008 roku w koncu, jeszcze tylko grudzien potem dodam...
noc spokojna..w porownaniu...
Adi mniej goraczkuje, antybiotyk zaczyna dzailac
mala dosc dobrze spala...za to odmawia sinlacu:baffled::wściekła/y::-(
ale przemycam jej po 1 lyzeczce(narazie)dania z indyka z warzywkami...za rada Ady stopniowo zwiekszymy ilosc ui oby juz bylo ok z jedzeniem...nie chce jeszcze chwalic wiec uz nic nie napisze

mnie cos gardlo boli...czzbym angine lapala od mlodego...oby nie bo jeszcze mala zaraze....duomox se lykne na wszelki wypadek bo jeszcze mam..a dio lekarza tylu ludzi czeka ze nie warto przed sroda sie tam pchac...

Ruda
dostalas ta decyzje o wychowawczy wkoncu???hihicos przegapilam :-p

Pozdro dla wszystkich!!!!:happy::happy::happy:
 
reklama
witam laseczki

nocka ok:-)

ale dzionki do de... cały czas te zęby :wściekła/y:

widzę że tu pustki na maxa :szok:

Aga decyzję dostałam jakiś miesiąc temu ale papiery składałam 26 sierpnia i do teraz nie dostałam kasy - to jakaś paranoja :wściekła/y:
a powiedz mi czy jest jakiś termin wypłacania wychowawczego czy jak to jest ?

ok zdrówka dla ciebie i dzieciaczków :-)

i lukne później pa:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry