Witam Się i ja
Długo mnie nie było ale czasami czytam. Jak zwykle gorzej z pisaniem...
Widzę że oprócz przeziębień i jakiś innych okropności panuje tu inna zakaźna choroba ;-) Wszystkim ogromne gratulacje i spokojnej ciąży!!!
Ja staram się pogodzić bycie mamą i to dobrą, pracę, panowanie nad całym domem i wykańczanie mieszkania. I muszę Wam powiedzieć że jak się ciągnie tyle srok za ogon to do niczego dobrego to nie prowadzi. Wydaje mi się że nie jestem dobra w niczym czym się zajmuje. Najszczęśliwasza jestem jak wracam do domu i mogę do kąpieli zajmować sie tylko małą. w pracy ciągle o niej myśle.
A nastały u nas ciężkie chyba zębowe dni. Bo nadal nic nie widać zębów ale marudzi strasznie babci no i non stop się budzi w nocy. Smoczek i śpi dalej ale długo się tak nie da wytrzymać ztym wstawaniem. A tak łądnie kiedyś spała jak już się tylko budziła to na jedzenie i dalej lulu.
Karmię ją rano i po kąpieli piersią i ostatnio jeszcze po piersi kaszką. bo przez 3 tygodnie nic nie przybrała równiutko tyle samo. W poniedziałek mamy znów ważenie i zobaczymy. Potem je deserek cały słoik, kaszkę ryżowo-mleczną 200 ml, obiadek 1,5 słoika i Sinlac 150ml. Zwiększyłam jej porcje i mam nadzieje że będzie ok. Wprowadziłąm gluten teraz wprowadzam żółtko i rybę. Poza tym je wszystkie słoiczki jakie tylko są dla jej wiekui codziennie coś innego.
Jest ogólnie super gdyby nie te nocki... Wydaje mi się że też tęskni za mną bo jak ją biore rano do łóżka to już łądnie śpi.
Postaram się wpadać do was częsciej ;-)