moncia23
Mama Amelki:)
Witam
u nas nocka jak najbardziej ok
bez pobudki...jestem taka wypoczęta, że aż dziwnie mi tak...
mała już łobuzuje na podłodze, jak tylko mi zaśnie, to muszę wziąć się zaprasowanie, cała sterta na mnie czeka
(( och, nie lubię tego...
ANRUS
Twoja Milenka już chodzi? ale fajowo...moja dopiero próbuje, od jednej do drugiej osoby, po trzy kroki...ciekawe kiedy ruszy na dobre...
ANEKHA
Współczuje Ci tych pobudek o 5.00...ale może przejdzie ten gorszy okres i będzie ok:-) trzymam kciuki.....a co do odkurzania, to ja też robię to codziennie, żeby mała nic nie znalazła...bardzo lubi poszukiwania po podlodze
dlatego też codziennie odkurzam z rana, jak tylko się obudzi...a mała jak tylko usłyszy odkurzacz, zaczyna tańczyć...myli jej się ten odgłos z
muzyka
Miłego dzionka dla wszystkich mam

mała już łobuzuje na podłodze, jak tylko mi zaśnie, to muszę wziąć się zaprasowanie, cała sterta na mnie czekaANRUS
Twoja Milenka już chodzi? ale fajowo...moja dopiero próbuje, od jednej do drugiej osoby, po trzy kroki...ciekawe kiedy ruszy na dobre...
ANEKHA
Współczuje Ci tych pobudek o 5.00...ale może przejdzie ten gorszy okres i będzie ok:-) trzymam kciuki.....a co do odkurzania, to ja też robię to codziennie, żeby mała nic nie znalazła...bardzo lubi poszukiwania po podlodze
dlatego też codziennie odkurzam z rana, jak tylko się obudzi...a mała jak tylko usłyszy odkurzacz, zaczyna tańczyć...myli jej się ten odgłos z
muzyka
Czy macie czasami momenty, że no...macie dość? Że najchętniej byście wyjechały na chwilę na bezludną wyspę odpocząc? Albo wrzasnęły na swoją pociechę czy dały jej klapsa? Mi się to nigdy nie zdarzyło bo myślę, że klaps to nie metoda a raczej wyładowanie złych emocji rodzica, ale czasami po prostu..no jestem wsciekła i padnięta. Maż niedawno zmienił pracę i wraca teraz do domu po 18 także calutki dzien jestem sama, raz w tygodniu wieczorem idzie pograć w kosza bo to uwielbia i nie chce mu tego bronic, ale wtedy to w ogole wraca o 22 i te dni są najgorsze, tzn te wieczory. Jestem tak zmęczona i nabuzowana, że pod koniec miałabym ochotę nie reagowac na płacz i grymasy Mikołaja i schowac się w innym pokoju
Nie wiem, mam wrażenie że jestem permanentnie trochę przemęczona, w dodatku ta ciąża.. Cieszę się i wzruszam, że będzie drugie dziecko, ale perspektywa kolejnych m-cy czy lat bez przerwy z dwójka maluchów tez chwilami mnie troszkę przygniata. Oczywiście to są takie momenty i zwykle po nocy znowu mam siłę i energię na kolejnych dzień no i kocham mojego synka nad życie.. Wy też tak czasem macie? Czy tylko ja jestem jakąś wyrodna matka
Dziwne, nie? Wydawałoby się że powinno się je widzieć przez brzuch zdecydowanie później, tymczasem ja wyraxnie widzę jak leże wieczorami że rusza mi się pępek, raz w góre raz w dół hihi. Pewnie dlatego że po ciąży z Mikołajem mam na nim ci ągle bardzo witoka i cieniutka skórkę.
:-)a kaszę manna dodaje do słoików wcześniej ją przygotowuje albo do zupek zaczęłam zagęszczać bo mój rosół lubi ale makaron nie samą wodą sie nie na je więcj daje kaszę manna