dorothee83
Mama Ani i Paulinki
Witam.
Moj maz wracal z pracy tak kolo 18, ale teraz zmienil prace wiec bedzie tak przed 15. On od zawsze mi pomaga, robi mleczka, czasem zdarzy mu sie przebrac pieluszki i kapiemy zawsze razem;-).
Ja tez praktycznie calymi dniami siedze sama w domu, najgprsze jest to ze nie ma sie do kogo odezwac (no oprocz dzieci), czasem wpadam w takiego dolka ze nic mi sie nie chce.
Ania sie juz czolga i jak dotrze do celu to sie na glos smieje i szczerzy te swoje dwa bielutkie zabki, a Paulinka ma straszne humorki, jesli cos sie jej wezmie z raczki albo cos jej nie pasuje to zaraz ryczy i sie wygina. Niby blizniaczki jednojajowe a kazda inna.
Pozdrawiam
Moj maz wracal z pracy tak kolo 18, ale teraz zmienil prace wiec bedzie tak przed 15. On od zawsze mi pomaga, robi mleczka, czasem zdarzy mu sie przebrac pieluszki i kapiemy zawsze razem;-).
Ja tez praktycznie calymi dniami siedze sama w domu, najgprsze jest to ze nie ma sie do kogo odezwac (no oprocz dzieci), czasem wpadam w takiego dolka ze nic mi sie nie chce.
Ania sie juz czolga i jak dotrze do celu to sie na glos smieje i szczerzy te swoje dwa bielutkie zabki, a Paulinka ma straszne humorki, jesli cos sie jej wezmie z raczki albo cos jej nie pasuje to zaraz ryczy i sie wygina. Niby blizniaczki jednojajowe a kazda inna.
Pozdrawiam
i smutno samej....ech będzie ciepło to na plac zabaw pójdę to do parku tam się zawsze z kims pogada....choć do wiosny mały będzie chodził to po placu zabaw bede za nim łazić ale mamy wspaniały plac więc wart....

ale może rzeczywiście ona będzie chciała w rączce trzymać warzywka
wypróbuję taki sposób ;-)


trzeba się pilnować bo póki co jedno bobo mi wystarcza