reklama

Kwietnióweczki 2008

Ale teraz to palnełam głupote, chciałam żebyście wszystkie wpadły bo tyle okazji bedzie do opicia :-):tak: jakkolwiek to zabrzmiało przepraszam, nie tak miało brzmieć :baffled: aż się czerwona jak burak zrobiłam :zawstydzona/y:
 
reklama
Widzę że wszystkieście pouciekały, ja też w takim razie uciekam, wpadnę do Was wieczorkiem, może jakaś imprezka znowu bedzie? :-)
Buziaki i pięknego dzionka Wam życzę.
 
jestem jeszcze kombinuję w co upchnąć moje ciałko, bo brzuchacz zaczyna robić się upierdliwy i nie we wszystko chce się dać upchnąć:baffled: nawet w tuniki, które całkiem niedawno pasowały :szok: :wściekła/y: no przecież nie pojadę z gołym brzuchem na wierzchu.
Muszę się okryć, bo kurtka też się nie dopina:no::no: matoko boska w co ja się dałam namówić. Dlaczego w ciąży trzeba mieć duży brzuch?? :confused: :-D

Normalnie wariacje. Wczoraj wieczorem chlipałam do poduszki, że nie będę mieć Matyldy. Potem wyzwalam Wojtka, że się ogolił.
Dzisiaj wkurzyłam się na psię bo skakała po mojej poduszce rogalu.
No a teraz załamka, nie mam co na siebie ubrać, żadna moja torebka mi się nie podoba, buty też nie.
Chce mi się ciągle ryczeć:sorry2:
 
Masiek, kochana, nie martw się, ja też kulam się ciągle w tych samych portkach, przed ciążą nosiłam rozmiar 34 więc wszystkie te ciuszki na jedną nogę zakładam hehe. A kurtkę to mam taką leciutką, wełnianą, ze ściągaczem na dole i tylko ją lubię, więc dobrze że nie ma trzaskających mrozów, bo musiałabym ten mój ohydny płaszcz sprzed 5 lat wyciągnąć co leży na dnie szafy i straszy, bo już dawno wyszedł z mody :tak::-D
 
Masiek wiem co czujesz! Dzisiaj odwiedziła mnie teściowa i podsumowała że jestem bardzo gruba i ciekawe czy mi się uda schudnąć po ciąży. Po czym to uraczyła mnie historyjkami o koleżankach które mocno tyły i nie mogły schudnąć. Ale faktycznie mam wrażenie że jakaś napuchnięta jestem, nawet obrączka mi się zacementowała na amen. W kurtce też już suwak trzeszczy a przecież kupowałam ją specjalnie na brzuszek.:szok:
 
Witam wszystkie Kwietnióweczki 2008 :-) Szkoda, że dopiero teraz sie zarejestrowałam, dopiero bedę rozkminiać co i jak na tym forum się robi, mam nadzieję, że mi pomożecie ;-) Krótko o sobie i mojej kruszynce: razem z mężem i córeczką w brzusiu mieszkamy w Poznianiu, niestety daleko od rodziny i przyjaciół , bo aż 500 km:-( więc narazie sama siedzę w domku i przygotowuję się do roli mamy, mąż pracuje a gwiazdeczka na szczęście zdrowo rośnie w brzuszku :-):-) Co prawda rozrabia tam, ale do 11 kwietnia już tak niedaleko! :-):-):-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry