a będę się byczyć.
Dzwoniła teściowa bo już się nie może doczekać. I wiecie co pyta się co bym chciała jeszcze to ona upiecze, ugotuje bo już zrobiła zupę ogórkową (pamiętała, że to moja ulubiona) pierogi upiekła sernik i placek ze śliwkami



nom się najemy z Leonkiem, że moje chłopisko do 2kg dobije

i się jeszcze pyta co zrobić
co do terminu, 24kwietnia to termin obliczony według miesiączki i badania usg w 13tc. i przy późniejszych badaniach zgadza się. A że teraz mam takie figle z ciśnieniem, to niestety mały będzie musiał wyjść ze mnie trochę wcześniej, całkiem możliwe, że trochę w inkubatorze będzie, ale niedługo. Zależy od jego kondycji
Czekam aż Wojtek przyjedzie z pracy, spakowana. Psia wędruje za mną po mieszkaniu jakby się bała, że ją zapomnę
