Lady Ty nawet nie żartuj sobie z tym porodem przedwczesnym bo ja tu horror przeżywam i się martwię! Wczoraj miałam wieczorem porządne skurcze przez jakąś godzinę.Mały tak się wciskał w wyjście że miałam wrażenie że coś pęka. Bóle podobne do miesiączkowych lub przeczyszczających promieniujace do wnętrza ud. Po godzinie mi przeszło i zasnęłam ale w nocy obudziłam się bo mnie strasznie zemdliło i nagle tylko chlup i polało mi się między nogami, taka bezwonna przezroczysta ciecz w ilości ok pół kieliszka wódki że tak obrazowo to ujmę. Nie wiem czy to nie wody płodowe. Testów na wody płodowe nigdzie w aptekach nie ma, zamówiłam i będą jutro . Nawet papierków lakmusowych na tym końcu świata nie mają! A do szpitala nie pójdę bo dopiero co byłam tydzień temu i już drugi raz na taki stres się nie narażę. Zreszta postepowanie w takich przypadkach jest takie że się nic nie robi tylko jest obserwacja czy nie wystapią skurcze, nawadnianie i reżim łóżkowy. Więc leżę i mam nadzieję że się nic nie wydarzy. Mały kopie i na razie jest ok ale boję si ę kurka mać. Szkoda gadać. A moja ginka jest na urlopie i wraca dopiero w piątek.:-(