reklama

Kwietnióweczki 2008

My zaraz zamykamy ten nasz barek i do domu ale mnie kręgosłup boli od siedzenia:-D:-D:-D:-D:-D mój mąż widze lata sprząta ale mu nie pomogę :-) da se radę a ja się nadyrężac nie będę pozamiatam na koniec i może zmyje podłogę.....:-)
 
reklama
Ada, całe szczęście, że już nie długo będziecie mieli nowe, własne mieszkanko :tak::happy2: Bo z tym babskiem ( z tego co mówisz ) nie da się dogadać

Kasia, pojętna, pojętna :tak: A ja polecam się na przyszłość :happy2:

Kurde, właśnie kolacyjkę zjadłam i aż mnie brzuszek boli:baffled: A zjadłam tylko jedną bułkę z serkiem :confused: Chyba dlatego, że dawno o tej porze nie jadłam... Zwykle jem kolację przed 20 i później już nic, ale dziś mi się nie chciało... Zaraz się kładę, to mi przejdzie pewnie.... A za pół godzinki Piotrek wróci z kręgli i taką mam ochotę na przytulanko:cool2: bo stęskniłam się w tym szpitalu, a nie mogę, bo szyjka skrócona i miękka :baffled: Kurde, niech ta ciąża się już skończy... Oby jeszcze ze 3 tygodnie wytrzymać i mogę rodzić... Moja ginka mówiła, że Ali za 3 tygodnie będzie miał już około 3,5 kg w takim tempie przybierania na wadze :-D
 
Ada a dalej masz wrazeniie ze siedzi jak budda twoj Amirek?? czy juz nie??/
mi sie wydaje ze moj Maks juz ma pozycje nietoperka a dokladnie lezy bokiem i kopie mnie po prawde stronie............. zgage mam znowu od jakiegos czasu taka ze mam wrazenie ze mi zaraz przelyk wypali ;-)kurde juz mam dosc tego lazenie w ciazy
 
Ada, wredotko :-D nic mężulkowi nie pomożesz :no:;-):-) Ty to jesteś ;-) Żartuję oczywiście... Nie przemęczaj się, bo kurde widzisz co tu się ostatnio dzieje... Skurcze, twardnienia brzucha, jakieś bóle... Odpoczywaj :tak:
 
Kasia, znam ten ból... Też tak mam... Oby jeszcze ze 3 tygodnie i możemy rodzić :tak: Odpocznij sobie, to na pewno przejdzie...
ide zaraz do wanny to mi przejdzie na domiar zlego .. maly sie tak wierci ze mi za chwile mi skora na brzuchu peknie ;-)rany jak ja juz ma dosc :-(
ja juz nie chce sie nastawiac ze moge rodzic za 3 tyg ... bo znajac zlosliwosc losu to jak bede tak gadac to urodze 2 tyg po terminie............. tego juz bym nie zniosla
 
KASIu mój tak sie dobrze ulokował że siedzi dalej jak budda i ma w nosie sie przekręcić chyba mu tak dobrze ale zobaczymy co będzie dalej na razie nie ma zamiaru:-) co mnie martwi ale coz bywa

 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
ale drukujecie, jak się zdenerwowałam to mi się przysnęło budzę się a tu tyle do czytania.

Wy o goleniu, a mi się czasem nie chce. Znaczy się z tym brzuchem mi się wszystkiego odechciewa. Na szczęście jakoś wolniej mi rosną. Przed porodem muszę zgolić wsio, tak mówiła mi dzisiaj położna.
A wojtkowi powiedziała, że będzie musiał założyć w szpitalu na oddziale czepek na włosy i kitkę spiąć:tak: i tak jest dobrze, kiedyś pikny miał dłuższe włosy od moich:-D

Aduś się baba może w trąbkę pocałować. A brzucho wypinaj dumnie, w końcu nosisz tam nowego obywatela:-D

się zmęczyłam
jak znowu si nie odezwę znaczy że przycinam komara
a wiecie jak Mopsia chrapie, jak byłam w łazience po drugiej stronie mieszkania słyszałam jej zaciąganie przez zamknięte drzwi.
Ta byłam w łazience i znowu się wkurzyłam.
Pacan miał powiesić linki w suszarce bo prania nie mam gdzie wieszać. i co linki wyjęte z opakowania leżą na pralce:angry:
 
O raju ale napisałyście:szok::szok::szok::-D

No dobrze, naczytałam sie i wszystko zapomniałam:-p.

Kochane ściskam Was za trzymanie kciuków. Otóż chodziło o zmianę T pracy żeby częściej i dłużej był w domu, ale sie nie udało. Kontrakt został podkupiony, ktoś coś wygadał kontrakt został podkupiony. No nic. Zobaczę go dopiero na święta. Buuuuuuuu:-(:-(:-(

Niebo ściskam Was dalej i trzymam kciuki za szybki spadek bilirubiny u Maciusia:-)
Lady no wymasuję ci łapki od tego ściskania pewnie puchłaś;-) Już ok. Teraz zapraszam na masazyk:-D

Masiek dobrze że z Leosiem dobrze, a Ty sie odstresuj, olej niedokończenia i też nie kończ np gotowania obiady albo cokowiek co robisz dla W. Pomoże;-):-)

Silka no serio masz cudnego męża:-) I dobrze żeś już w domku z Alankiem cali i jeszcze 2w1:-)

Aduniu kopnij babę z życ:cool2: I fajnie że jesteś już na necie:-)

Jeżu no tak produkujecie że nie pamiętam:zawstydzona/y:
Ale ściskam Was wsie:-)

Miałam dziś kolejny fajny dzionek. Jutro z Mi do lekarza. I na pewno zdam relację:-)
 
reklama
Wrócił ten mój facet, pojechał do teściów bo paczka dla nas przyszła. Moje zakpuki na allegro. Jami:happy2: wzięłam paczkę, ale się do niego nie odzywam.

Lucky mamo, ja robię co mogę, ale pewnych rzeczy nie moge. Do tego to ciągłe zawalone mieszkanie. Wprowadziliśmy się w marcu, czyli już prawie rok tu mieszkamy. A ciągle coś nie zrobione, bo ciągle słyszę "jutro" i tak czas mija:angry:

oki już się nie denerwuję bo mnie brzuszek zaczyna boleć:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry