reklama

Kwietnióweczki 2008

nie za latwo sie pisze bo dostalam apple troche go nie znam, nie potrafie polskich liter
no i ciagle ktos przeszkadza
wywalilam kogos ie dalo do domu bo mi psie zostwili sama a ona taka wystraszona byla


pewnie chcecie wiedziec jak to wygladalo momet obiad przyszedl wreszcie:-p
 
reklama
Majeczka a ty co, ja juz myslalam ze ty Michasia tulisz a ty widze ze jeszcze wczoraj wieczorkiem klikalas .....to ja wyklad mojemu zrobilam no wiesz oczym .. nooo .. ze ty ju boooo ...:-D..i ze termin mamy taki sam :-D a ty tu dalej siedzisz :szok::-):-):-)

Wlasnie doczytalam o Silce ............. fajnie no to moze bedzie nastepna:-)


WITAM RESZTE KOZ:tak:
Kasiu no ja tez jestem zawiedziona:baffled::sorry2: ale stko jak narazie wszystko sie uspokoiło:sorry2::dry::nerd: ale jakby sie cos dzialo to bede was inforomwać:tak:;-)
Masiu witamy z powrotem i czekamy na relacje co uCiebie i Leonka..... buziaczki
 
Ingrid ja to się cieszę że przeprowadzkę mam już za sobą, bo szczerze mówiąc teraz tio już raczej bym nie dała rady :baffled: no ale życze ci żeby to było jak najszybciej, tylko żebyś się nie przemęczała!
 
jestem Wojjtek siedzi jeszcze u malego
jaki on dzielny caly czas blisko mnie
a mialam pisac jak sie to stalo
troche kiepsko z pamiecia

A jez wiem
zaczelo sie jak poszlam do lazienki sie umyc bo tesciowie jechali
tak sie rozbieram patrze a tu mokro zdziwilam sie ale dalej do wanny prysznic wychodze ubralam dresik i do pokoju na kanape.
przyszli tescie dzien ale cos znowu nie tak, glowa boli kreci mi sie serce jak oszalale pikuje, mamcia dzwoni po wojtka, mnie do lozka wpychaja, klade sie i czuje ze coraz bardziej mokro, krzycze ze cos nie tak, tesc dzwoni do szpitala, kaza jak najszybciej przyjechac.
no to ja butki, tesciowie wszystko zbierali
wojtek podjechal akurat atem i jazda
cale siedzenie zalane, na izbie czekala juz polozna z wozkiem i szybko na odzial
podlaczyli mi maszyne i mierza wszystko
zalozyli cewnik kroplowke i zawiezli na sale operacyjna dostalam znieczulenie w krekgoslup i po kilku chwilach nic nie czulam zalozyli parawanik
cos tak grzebali polozna mowila cos ale malo slyszalam zamroczona bylam
w koncu wyjeli cos ale cisza az sie wystraszylam ale za moment jak nie wrzasnie
i mowia ma pani syka i mi go pokazuja a ten sie dzre jak by krzywde zrobili
ja nic nie mogalm powiedziec gule mialam w gardle
potem mniej przyjemnie sie zrobilo zimno i tak jakos slabo
i sie obudzilam po jakim czasie z rurakmi i nnymi cudami

co jakis czas przynosza malego przystawiam go cycki mam jakies takie obolale

a wieczorem kolejna proba wstania
 
Tak Masiu dzielna z ciebie mamuśka :tak: Leonek będzie dumny ;-)Życze wam żebyście szybciutko dochodzili do siebie i szczęśliwie wylądowali spowrotem w domku :tak: Żeby Leonek był duży i zdrowy i znośny :-p
 
Masia !!! Co za miła niespodzianka :)))
No tego to bym się nie spodziewała, że będziesz sobie do nas ze szpitala klikać :)
A Leonkowi to się nie dziwię, no przecież z takiego kochanego domku go wyjęli na ten zimny świat, też bym się darła w niebogłosy :)
 
reklama
Najgorsza była cisza. Przez nią mały dostał 8 punktow.
Ale zaraz potem cała 10.
I chyba postanowil nadrabiac bo slysze ze krzyczy dosc czesto i sie wierci.

nadaje z raszeji
fajnie tu nawet
jestem w pokoju gdzie sa may juz bardziej doswiadczone i mi pomagaja, podpowiadaja a maluszki tu taj takie spokojne. tylko moj takie krzyczace, jak go niosa to slychac ze idzie jesc do mamy


i rada kochane najedzcie sie ile wlezie bo ja tu gloduje, i szysto takie mdle
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry