reklama

Kwietnióweczki 2008

Oj Ingrid, ja też wolę na wagę nie wchodzić ostatnio.... Bo jak nie śpię to jem, a w przerwach siedzę przy kompie i piszę do Was :) To się nie może dobrze skończyć hehe.
A avatarek to mój kochany synuś tygrysek :) Jakiś czas temu go tak wymalowałam, strasznie mu się spodobało i zamówił sobie zdjęcie w ramce na ścianę :)
 

Załączniki

  • 0039770892.jpg
    0039770892.jpg
    69,3 KB · Wyświetleń: 40
reklama
No to zaglądam na chwilkę;)

Tak się szwędam po chacie i prawie nic nie zrobiłam,pomyłam gary przygotowałam składniki na obiad i zamoczyłam pranie, a prasowanie czeka:-)
Zjadłam zupę mleczną z płatkami bo mnie tak wzięło a o cieście to juz zapmniałam , zrobiłam w sobotę wieczorem serniczek a wczoraj już nie było go:-D
Taki piękne słonko za oknem chyba aż sobie na balkon wyjdę bo na spacer za leniwa jestem hihih
 
Ja tu na chwil;e a Wy o smakolykach a mi ich jesc nie wolno nioooooo...jutro badanko glukozy aj.....

Iwonka napewno Ci wyjdzie jeju ale bym sobie znowu je zjadla...

Nie no nie moge juz z tym jedzeniem..... brzuch mam taki ciezki juz i za kazdym razem jak zje to mnie mdli a myslalam ze to po jajkach tylko....


Iza -en tygrysek Twoj to super wyszedl ) ja na poczatku an avatorku myslalm ze to maska hahahahaha a nie malunek hihihi az mi gluopiooo zdolna jestes jak nie wiem ;)

An u mnie podloga czarna ale pierdziel nie myje....nie chce mi sie....czekam na nowych sublokatorow hahahahaa<pajaczki> hahah:-D

No dobra poczytalam zaznaczylam sobie teren i lece dalej spac haha cos taki dzien dzis ze na drzemki mnie bierze....
 
Nie martw się Ingrid, nie jesteś sama - ja też właśnie w kuchni wróciłam. Podkusiła mnie An na flytkę... moja babcia nam to robiła, jak mama nie patrzyła :))
Teraz za każdym razem jak to jem to wracam we wspomnieniach do babci i dzieciństwa... A ostatnio zobaczyłam w TV, że Nigella też to sobie robi od czasu do czasu :)
 
Eee na pewno znasz !!! To po prostu bułka albo inne pieczywo w kawałkach zamoczone w ciepłym mleku i z dodatkiem cukru. Taka niby zupka mleczna na szybkiego :)
 
Iwonka jak zrobisz to chyba pdadne na te wafle bo na słod\kie mnie tak kreci, poszłam kawał drogi do cukierni bo mi ptysia zachciało a tam nic jutro bedą teraz same wielkanocne wypeki mieli:zawstydzona/y:
 
Ojejku, Asia, wielkanocne wypieki - przypomniałaś mi o największej radości tych świąt - MAZUREK !!! Uwielbiam go, mogłabym cały zjeść sama !!! Tak samo na Boże Narodzenie - nie wyobrażam sobie tych świąt bez keksa. To są dwa moje najukochańsze ciasta !!!

Biedna Lady - znowu wpadnie za jakiś czas nas poczytać i chyba się przekręci, bo my tu cały czas o słodkim hihihi. Ale to chyba nasz organizm zaczyna zbierać kalorie przed finiszem (heh każda wymówka dobra co nie babeczki?).
 
reklama
Ok to ja lece do kuchni zabieram sie za eksperymentowanie z ta masa na wafle :tak: No i wiecie jaka ze mnei leniucha, znow nie spakowalam torby do szpitala i jakoś nei moge sie zebrać znow :baffled: moze jak nastepna urodzi to juz motorek mi sie wlaczy, obym tylko to nie byla ja :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry