reklama

Kwietnióweczki 2008

reklama
No wiesz, dogadzać można sobie samej na wiele różnych sposobów :)
Np włączyłam przed chwilką płytkę z tańcami rodem z bollywood, i nie uwierzysz - mojemu synkowi tak się spodobało, że tańczy razem z tancerką z ekranu :)
Mi też nogi podrygują hehe, oraz pępek - ze śmiechu :))
 
No tak głodnemu chleb na myśli hihih:-)
Ja to chyba dziś sobie truskaweczki zjem bo mnie tak jakoś na nie wzięło, niby nie wolno za wiele ale co tam, nie przyznam się:-D
 
Ojejku, skąd masz truskaweczki??? Ja ostatnio widziałam chyba na hali targowej, ale po 19 za kg.... A czemu nie można za dużo? To chyba w trakcie karmienia piersią nie powinno się, ale w ciąży??
 
Dziś jak wracałam z laboratorium kupiłam cały kilogram. U nas po 10 zł za kg na ryneczku można dostać.
Co do zakazów to ja mam zakaz spożywania wszelkich owoców które mają dużo wody w sobie i cukru a wiadomo że te truskaweczki o tej porze roku to są jakie są...ale co tam będę potem jak zawsze panikować jak cos się będzie działo
 
Oj Ania jakiego smaka mi narobiłaś. Też bym truskawki pojadła. Ja ciągle teraz mysle o jedzeniu, przez całą ciąze spokojnie a teraz to co chwile. Jutro pojade z moczek i krew oddam moze po drodze coś mi dobrego wpadnie w łapki *bede koło tesco wiec wejde a tak gruszecki ma swoje słodkości oj bedzie sie działo:-D
 
dzieki :tak:ja mam dużo pajacyków takich odrobine cieplejszych, ale co pod pajacyk sie wklada? body z kr. rekawkiem? no i czy na pajacyk mam włożyć coś jeszcze?bo mam kilka takich cieplejszych bluz ze spodenkami ale t moze juz za cieplo bedzie? ni wiem :sorry: smieszne mam obawy co? czy dobrze ubiore dziecko :eek: no najwyzej zobacze w szpitalu w co tam dziewczyny ubierac beda no i mama przyjedzie to cos podpowie, ja to w domku mam wszystko posegregowane, zapakowane w folię żeby sie nie zakurzyło i podpisane hehe, a tyle razy przegladalam ze na pamiec znam :-p wiec tez jakby co to powiem mamie i mezowi to sie powinni doszukac :tak:

Iwonka sama zobaczysz i sie przekonasz, wazne żeby nieprzegrzewać dziecka i żeby sie niepociło. Sama wyczujesz zobaczysz.

Jejku ale masz wszystko zorganizowane, ja poukładałam ale wszedzie poodcinałam metki przed praniem i teraz to nie wiem jakie to są rozmiary :) na oko układałam
 
reklama
Mój mężuś przyniósł do domku jajka czekoladowe na święta. I co? oczywiście połowy już nie ma. I nie mogę na niego zwalić bo wyszedł o 18 na zebranie z rodzicami :)

Ogólnie kochany jest, przyniósł produkty na obiadek, zrobił pyszne pulpeciki w sosie grzybowym, nawet mnie wygonił z kuchni jak chciałam pognieść ziemniaki. Spytałam, czemu nie mogę tego zrobić, czyżbym robiła za wolno, a on na to że nie, bo jestem w ciąży. Ale się rozczuliłam.... :)) A pulpeciki były mistrzowskie... dawno takich dobrych nie jadłam :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry