• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietnióweczki 2008

ekstra, Iza wielkie dzięki w imieniu swoim i innych, pewnie zwłaszcza pierworódek za dokładny opis całej akcji:tak: !!! Witomino..no tam nikogo nie mam, ja dzieciństwo na Wzgórzu, a potem w samiutkim centrum - na Świętojańskiej. Z resztą nadal mieszka tam moja mama i jeszcze troche rodzinki też mam w Gdyni.

Lady - taka fajna ta książka? Hmm to może skoczę dzis do empiku..A ja mam termin na 18go, a lekarka powiedziała wczoraj że mam się zgłosić w razie czego na 10tą dobę po terminie, więc w najgorszym wypadku: 8+10=18 dni, czyli jednym słowem: masakra:baffled:

A ja piep..ę pogodę i idę z kundelkiem na spacer, nie wiadomo ile jeszcze się nim nacieszymy bo jest z lekka szurnięta i nieobliczalna (przygarnęliśmy ją kilka lat temu z ulicy) i nie wiem czy nada się do współmieszkania z noworodkiem :-( być może wyląduje u mamy...straszna szkoda, bo to nasze z Piotrkiem oczko w głowie, tyle radości wnosi mała wariatuncia nasza:blink:
no to do później, pozdrawiam.

Lucy no mnie ona wciagnela na maksa chce isc juz obiad gotowac a nie moge hahahaha ;) bo ciagle jestem ciekawa co ta babeczka ma jeszcze tam do powiedzenia ..to co opisuje no nie jest mi opcje bo ja wlasnie mam takie podejscie do dzieci.... tyle ze pare bledow swoich wylapalam w okresie dorastania mojego synka a ta ksiazka mi je podkresla...i wiele od siebie dodaje... mi sie podoba jest taka prawdziwa i realna....
 
reklama
Doczytałam właśnie w książeczce zdrowia mojej księżniczki, że I okres porodu trwał 2.40 min a II okres czyli parcie 10 min. Nawet nie wiedziałam ile dokładnie, dobrze że napisali :)

Dziewczyny, nie będę oszukiwać - poród boli, ale tego bólu się potem naprawdę nie pamięta, jest on do przeżycia, można też z nim walczyć - głęboko oddychać!!! I myśleć - to dla Ciebie kwiatuszku... I pociecha dla pierworódek - leżałam na sali z pierworódką z której dziecko po prostu wypłynęło, godzinę miała skurcze mocne a potem jedno parcie i dzidzia na wierzchu. Czyli można też mieć takie szczęście :)

Wiecie co, te kupne podkłady ogromne belli są do d... czułam jak mi się wszystko odparza i zostawiłam. Za to na korytarzu szpitalnym koło kibelka leżały tony ligniny - rewelacyjne do osuszania rany krocza, bo miękkie i chłonne oraz do podkładania - bo układały sie do ciała i oddychało ciało. I majty jednorazowe koniecznie wersja kabaretkowa :))

Lady - piszesz o jakiejś książce, ale chyba o innej niż "Język niemowląt"? Czy mi się wydaje? Jaki ma tytuł?
 
Izunia, w imieniu swoim i oczekujacych, bardzo dziekuję za obszerną informację z porodu, fajny miałaś ten poród, nie piszesz wiele o bólu, ale pewnie się biedulko wycierpiałaś. Też bym tak chciała urodzić, Ty to pewnie twarda sztuka jesteś i tyle!!!
Odpoczywaj skarbie, bo pewnie wymęczona jesteś. Buziole
 
Poza tym własnie zjadłam sobie wczorajszy kapusniaczek, super kwachotka a teraz idę usmażyc nalesniki, bo mam ogromną ochotę:-p:-p:-p:-pKurdę, dziewczyny, ja chyba w ciązy jestem!!!!!!!!!!!!!????????????:szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok:
 
Lady - piszesz o jakiejś książce, ale chyba o innej niż "Język niemowląt"? Czy mi się wydaje? Jaki ma tytuł?


No Właśnie o "Język Niemowlat":-D


Ok Kochane ja juz po obiadku zrobiłam te kopytka nakarmilam obydwu synków ;) tylko czekam na starego wyge az mi tu nosem pokreci ze mu nie w sos... bo miekkie wyszly ale pycha zjadlam az dokladke nawet...Sprzatanie po tym jest najgorsze tyle tego brudu i garow ja nie wiem jak ja to robie ale zawsze jak robie to tak brudno wszedzie maka rozsypana ...musialam bluzke nawet zminic bo biala jak snieg.. nos w mace... kafelki w ciescie i meble...normalnie jakies tornado przeszlo no ale doprowadzilam do ladu wiec kolejne kopytka dopiero za rok hahahaah:-D

Widze Iza ze masz duzo werwy tyle tu Ciebie ja zadnej innej po porodzie hihihi chyba masz tam Aniolka ktory daje mamusi troszke czasu dla siebie ;):-D
 
Hej Adus jeju jak mnie juz meczy te wyczekiwanie....jeszcze tyle dni niby jak ktos patrzy z boku to juz tuz tuz..ale dla mnie sie to tak dluzy jakby byly to cale wieki.... i ta cholerna spiaczka jak nie wiem co...probowalam dzis zasnac po obiedzie ale sie wiercilam wiercilam i ..i tak nie zasnelam....

serio tak juz bym chiala byc niewyspana..i miec pelne roboty przy maluszku niz takie dasanie sie po chacie i brak mozliwosci znalezienia sobie zajecia a i jeszcze hceci do jego wykonania.... naprawde...potem powiem co innego pewnie hahah jak ja chce snuuuu odpoczynku no ale teraz tylko tego pragne...hahahahhahaha w koncu bysmy cos robily cos by sie w naszym zyciu dzialo cos szlo by juz w koncu do przodu i w koncu wieksza radosc noooo a tu co? wyczekiwanie ktore tak meczy......:baffled:
 
reklama
No właśnie LADY ja siedzę i siedzę i już drugi dzien dostaję zajoba.... no chodze jak pomylona alblo leżę aż mi energia opadała....nawet nie ma do kogo geby otworzyc w tym domu bo mój rano wstanie idzie do pracy potem wpadnie na obaid na 15 minut i przyłazi o 23.00 i ciul a ja sama dobrze,że mam tego neta choć to se tu pogadam ale to nie to samo co z kimś w realu.....i do tego jeszcze kulam się jak kula....mogłabym urodzić miałabym zajęcie i mego syneczka to bym sama w domu choć nie siedziała....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry