ekstra, Iza wielkie dzięki w imieniu swoim i innych, pewnie zwłaszcza pierworódek za dokładny opis całej akcji!!! Witomino..no tam nikogo nie mam, ja dzieciństwo na Wzgórzu, a potem w samiutkim centrum - na Świętojańskiej. Z resztą nadal mieszka tam moja mama i jeszcze troche rodzinki też mam w Gdyni.
Lady - taka fajna ta książka? Hmm to może skoczę dzis do empiku..A ja mam termin na 18go, a lekarka powiedziała wczoraj że mam się zgłosić w razie czego na 10tą dobę po terminie, więc w najgorszym wypadku: 8+10=18 dni, czyli jednym słowem: masakra
A ja piep..ę pogodę i idę z kundelkiem na spacer, nie wiadomo ile jeszcze się nim nacieszymy bo jest z lekka szurnięta i nieobliczalna (przygarnęliśmy ją kilka lat temu z ulicy) i nie wiem czy nada się do współmieszkania z noworodkiem :-( być może wyląduje u mamy...straszna szkoda, bo to nasze z Piotrkiem oczko w głowie, tyle radości wnosi mała wariatuncia nasza
no to do później, pozdrawiam.
Lucy no mnie ona wciagnela na maksa chce isc juz obiad gotowac a nie moge hahahaha
!!! Witomino..no tam nikogo nie mam, ja dzieciństwo na Wzgórzu, a potem w samiutkim centrum - na Świętojańskiej. Z resztą nadal mieszka tam moja mama i jeszcze troche rodzinki też mam w Gdyni.



