• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietnióweczki 2008

Iza mi lekarka mowila ze mam juz mikka szujke ....aleo co tu chodzi konkretnie ze mieka to co znaczy?

Hej babeczki kochane moje!!!

Lady - miękka to rozpulchniona, niebawem zacznie się wygładzać, czyli robić coraz cieńsza i rozchodzić :)) dobry omen, trzymam kciuki

Iwonka, Kachurek - za Was i Wasze pociechy też trzymam mocno!!!

Kurcze ja nie wiem sama czym sobie na takie grzeczne dziecko zasłużyłam???
Bo w ciąży to normalnie taka niecierpliwa i nerwus straszny byłam, bałam się że na dzidzię mi to przejdzie... A może ona na razie jeszcze porodem wymęczona i dlatego tak długo śpi>? Albo żółtaczka nie odpuszcza? Kurde dobrze że mąż zaniósł papiery do przychodni, na początku przyszłego tygodnia będzie wizyta patronażowa, i o wszystko się wypytam, uspokoję sumienie.

A Patrysia słodkie moje dziewczę to na razie książkowo sypia 3 godziny i budzi się na zmianę pieluszki i karmienie. Zaczyna też pomału się interesować wszystkim dookoła, to sobie gadamy, śpiewam jej piosenki dla dzieci, oglądamy mieszkanko. Chociaż najczęściej jestem dla niej tylko cyckiem hihihi. Bo smoka to ona nie uznaje, nic z niego nie leci :))

Jejku taka jestem zakochana....

Dzisiaj już lepiej z moimi cycusiami, suteczki już tak bardzo nie bolą i mniejsza ilość mleka w nich jest, kobietka moja dzielnie mamusi pomaga w cierpieniach. Odkryłam, że jak trzymam pod piersią w trakcie karmienia dłoń i kciuk od góry to ciepło powoduje szybsze wypływanie pokarmu i nic na dole piersi nie zalega. A wczoraj jeszcze miałam kamienie. Za to na suteczki faktycznie ten bepanthen jest super ale też dużo daje zmiana pozycji w trakcie karmienia. Na leżąco, na siedząco, spod pachy... No i chyba to też kwestia wprawy. Bo w szpitalu to praktycznie tylko na leżąco karmiłam i zrobiła mi się pręga na sutkach, taka ciemniejsza kreseczka, bo słonko moje tylko w jednej pozycji ssało - dlatego pakujcie dmuchane kółeczka kochane kobietki :))
 
reklama
Lady- a Sebastianek też piękne imię, zaraz po Dominiku oczywiście :)) Jakbym miała drugiego synka, też bym się poważnie nad takim zastanowiła.
A ta sprawa z płcią to już taka na sto % przesądzona? Czy może sprawdzaliście jeszcze raz? Czy teraz już czekasz tylko na swoją malutką niespodziewajkę?
 
To i ja się witam:happy:
Przede wszystkim Iwonka, Kachurek - szczerze życzę, żeby coś się zaczęło dziać, jak napisała Asia do wieczorka długa droga. A już na pewno coś się u Was ruszy na dniach, także naprawdę Iwonka masz spooore szanse, żeby się wyrobić ze swoimi rodzinnymi terminami:-)
Wiem co czujesz, moja mama cały czas (jeszcze miesiąc temu) powtarzała, że coś czuje że urodzę tak jak Ona tj tydzień przed terminem..:zawstydzona/y: A teraz jak dzwonie to tylko pyta żartem "urodziłaś?". No wszyscy czekają, ale mają zajęcia, inne sprawy, a my żyjemy w tej chwili właściwie tylko tym..nic dziwnego, że troszkę nam odwala i głupi tydzień jawi się jak wieczność:baffled:
Fajnie, że większości z Was nastroje dziś dopisują, mi chyba tak sobie, za długo wylegiwałam się w łóżku i rozmyślałam o jakiś głupotach. U mnie pogoda też dziś raczej do bani, ale przynajmniej nie leje jak ostatnio ciągle. Byleby w weekend była ładna, zawsze się wtedy z Piotrkiem gdzieś wybieramy na dłuższy spacer za miasto, do lasu albo nad morze.
Co do moich bólów tych między nogami to noc była ciężka, wstawałam 4 razy do kibelka, a przewracanie się było koszmarem (pierwszy raz tak mam) - straszny ból przy każdym ruchu. Ale dziś już zelżało więc doszłam do wniosku, że to pewnie po prostu po badaniu ginekologicznym, które miałam przedwczoraj, a nie, że mały się obniżył :-( No ale nie wiadomo w sumie...
Dobra spadam coś porobić bo smęcę:nerd: Trzymajcie się dziewczyny i regularnych skurczów życzę:-D
 
Hej Lucy - miłego dzionka życzę :)

A co do tych skurczów - rano walnęłam sobie herbatkę malinową, zwykłą z owoców i od rana macica mi sie obkurcza i napierdziela nieźle, a wczoraj to jej wcale nie czułam już, nawet podczas karmienia. Więc może jakaś magia jest w tych malinach...

Pijecie nadal z tych liści malin?

I jejku, jak mi zimno teraz gdy mnie już hormony ciążowe nie grzeją, normalnie zmarźlak... wiem co mieli na myśli moim chłopcy że ich wyziębiam. A na termometrze 24 stopnie brrr, lodówka hihihi.
 
Iza - Twoja córeczka nawet wygląda jak oaza spokoju, prześliczna jest.
Ja też w ciąży miałam sporo powodów do stresu i płaczu niestety i obawiam się mocno, że to przejdzie na Mikołajka i będzie małym nerwuskiem. Ale jaki nie będzie będę go kochać, kochać, kochać, tylko pewnie ciężej mi będzie ewentualnie..:baffled: Na razie w brzusiu jest i zawsze był kosmicznie ruchliwy i to przez sporą część doby - taki mały akrobata, mam nadzieję, że jak wyskoczy to czasem też pośpi:sorry2::-)
 



Tak sie witne 2 w 1
U mnie cisza:-(, samopoczucie lepsze ale nie cudowne
Zycze wszystkim tego co sobie zycza
Ja spadam do codziennej roboty
No i moze Sila sie odezwie dzisiaj, czy to jeszcze nie czas?:rofl2:

Lene tak z ciekawosci-skad klikasz;-)?

Buziole i zajrze jeszcze:-)
 
HejKobitki

Nie będę odpisywac każdej z osobno bo mi się nie chce jakoś, lenia mam na maksa.
Jejkuś ile ja bym mogła teraz spac, obudziłam si,ę po10 i to małż telefonem mnie obudził.
Pogoda za oknem paskudna leje i leje, a ja z niecierpliwością czkam do wizyty może coś się wyjaśni już, mam chyba dośc już i chcę się rozdwoic:)):-):-)
Tak jak wszystkie z nas hahah:-)

Miłego dnia dla Was
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry