Izabelinda
Mama Dominisia i Patrysi
Lady kotku, dzisiaj sobota
)
A mój synuś też chyba ma podobna chorobę do Twojego, tyle że on choruje u babci... ale i tak za nim tęsknię i jak o nim myślę to mi oczy łzami zachodzą. Lekarka w szpitalu, pediatra, poradziła żeby Małej nie wprowadzać do domku, gdzie chore dziecko jest... no to posłuchałam, ale to takie totalnie nie fair.
A mój synuś też chyba ma podobna chorobę do Twojego, tyle że on choruje u babci... ale i tak za nim tęsknię i jak o nim myślę to mi oczy łzami zachodzą. Lekarka w szpitalu, pediatra, poradziła żeby Małej nie wprowadzać do domku, gdzie chore dziecko jest... no to posłuchałam, ale to takie totalnie nie fair.


...mam ochotę gdzieś wyjść do ludzi,żeby sie rozerwać...ale nie mam do kogo....smutny dziś u mnie dzień za oknem deszcz pada....kurczę zapraszam wszytskie do siebie na imprezę
hehehehehe..
Także to chyba nie to...Poza tym nawet nie zszedł mi jeszcze czop więc...dobra, już sobie nie wkręcam!
brzuch faktycznie troche bolal, skurczyków więcej ale kurna nic poza tym
a dzis maraton po supermarketach i pewnie znów dzidzia nie bedzie chciala wyjsc z brzusia
zasiedziala sie na dobre.... z tego biegania po schodach i dziesiejszych zakupów to tylko łydki mnie bolą że już nie dam rady chodzić :-
obym tylko w końcu rodziła!!!