• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietnióweczki 2008

IWONKA to ci nie źle poszło z tym wchodzeniem na schody....jeju ja to leń....ale życzę powodzenia...miejmy nadzieję,że Cię złapie raz dwa...

Ja właśnie skonsumowałam obiadek i co i dalej siedzę posprzątałam nawet....trochę nudy...mój do 23.00 w pracy...nie ma do kogo gęby otworzyć....
 
reklama
Witam zasiadłam trochę i się odezwę
U nas wszystko w porządku mała śpi je i rośnie , mieliśmy problem z wizytą patronażową i musieliśmy zamówić prywatnie bo u nas to ch.... nikt się tym nie przejmuje i niema czegoś takiego małe jak się urodzi to ma czekac do szczepienia zanim lekarza zobaczy :wściekła/y:, ale mam ich w nosie

Lucy co do tych bóli @ to nie są żarty bo jakby niebyło ja też się nimi nie przejmowałam a te bóle skracają szyjkę więc pewnie twoja też już się szykuje do porodu życze tego

iwonka ty to naprawdę tyranka jesteś tak się pastwić nad swoimi nogami ja cię podziwiam ja to już podkonieć nie miałam siły na nic a teraz musze się ruszać za dwoje hihi ale to cudowne a jak czas szybko leci jeju to już 16dni jak mała się urodziła
nie długo to wszystkie bedziemy zajęte maleństwami oby jaknajszybciej
 
Bry wieczór Kobitki

Dopiero teraz udało mi się zasiąśc przez pól dnia byliśmy w rozjazdach a to wpierw zakupy i latanie po markecie potem wycieczka na działkę dziś elektrycy kończyli okablowanie naszego domku, i zeszło tak do 17 a na koniec wjechaliśmy do znajomych na kawkę i niedawno wróciliśmy.
A teraz sobie siedzimy i odpoczywamy małż mój jeszcze posprzątał troszkę bo ja sił już nie miałam,a mimo tego latania skurczyków u mnie brak:-(

RENIU-Moje gratulacje wszystkiego naj naj , aż się wzruszyłam.

A teraz to chyba się położę bo jakoś lenia mam:-):-)
Miłego dla Was
 
No tak odnośnie tego, która ostatnia zostanie na placu boju to czuję moje królewny, ze to ja będę- zobaczycie!!! będę Wam płakać tutaj jak nic. Własnie wróciliśmy z kolacyjki. Zafundowałam sobie pizzę i maliny na ciepło z bitą śmietaną- nazywa się lepiej niż smakuje, ale to zawsze jakaś odmiana niż kolacja w domu. Później spotkałam koleżankę z dawnych lat, patrzy na mnie i pyta- a co Ty przypadkiem w ciąży nie jesteś?:dry:ja na to, ze w sumie to tak i że za dwa tygodnie powinnam rodzić, popatrzyła z niedowierzaniem. Chyba na prawdę mam mały brzuszek. Ja na razie nie widzę u siebie żadnych objawów przedporodowych, czop nie schodzi, tylko czuję małą bardzo nisko i upławy mam większe niż zazwyczaj.Nie wiem sama czy to coś znaczy.
Lucy oczywiście za chwilkę prześlę Ci mój nr telefonu, bardzo dobry pomysł.
 
Hej Laski...ja tylko an chwile moze jeszcze wpadne ale nie obiecuje musze pierw malego polozyc a on takiii marudny biedak ...

Te lasencje ktore sie przejmuj czopem to niech na to nie patrza on nie jest oznaka porodu bynajmniej nie zawsze bo mi nic nie odchodziloo dopuki nie zaczely sie kurcze regularne wiec jakby nie patrzac to dopiero w szpitalu....

a co do ostatkow to chyba ja bveede..... mi sie tez nic na wczesniejszy porod nie zapowiada hahah wiec lene piateczka bo ja tez z konca kwietnia...a sprobujcie mnie tylko zostawic sam z tym porodem hihihi ;) ok lece :):-D
 
HEJ witam się wieczorkiem.....mi humor choc troche wrócił nie super ale przynajmniej juz nie depresja.....czekam na mego pieknego pewnie gdzies za godzinę dobije do domu...właśnie poszłam do toalety i zobaczyłam jakieś małe kawałki galarety:baffled: może mój czop powoli odchodzi ale w sumie mało tego...ech...dobra co mi tam....
 
Dziewczynki nie martwię się tym która ostatnia ja też nia moge byc termin mam na 17 kwietnia a mozna przenosić 14 dni czyli prosty rachunek tez mogę byc ostatnia więc spoko...nie łamy się na każdego przyjdzie jego pora jak nie chwyta nas poród znaczy macica nie do końca gotowa....jakoś damy radę choc to trudne jest teraz na końcówce bardzo
 
Ada, powiało optymizmem :-) Pewnie, ze damy radę, za miesiąc zupełnie zapomnimy o tym co teraz przeżywamy albo będziemy wracać do tego z uśmiechem. Góra parenaście dni, co do jest w obliczu tego, że nasze "dzieci" będą z nami już....caaaałe życie;-)
 
A jakos i się teraz lepiej zrobiło to korzystam póki co:-):laugh2::-D:happy::rofl2: pewnie do jutra bo od rana od noiwa deprecha albo w nocy ze spaniem znowu:rofl2::rofl2: i od nowa hahahaaha....no ja mam termin na 17 a jakby nic to 24 wywołanie więc jeszcze 12 dni jakos dam radę choć są momenty że myśle że zwariuję....a się tak zastanawiam jak bym poszła 24 i bym nie miała ani skuczy ani nic ani skróconej nwet szyjki czy be zdecydowali się na wywołanie czy kazali by czekać strasznie mnie to ciekawi ale w ponidziałek ide na KTG znowu
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry