Izabelinda
Mama Dominisia i Patrysi
buuu suteczek mi krwawi....
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij


no i wiadaomo na skutki nie trezba długo czekać. ma buźkę jak księżyc w pełni. Musielismy powiększyć jego obrączkę o dwa rozmiary

!!!LADY wiesz co może za bardzo go przyzwyczaiłaś,że wszytsko robisz sama i on sie przyzwyczaił...i teraz jak nie dajesz rady to go szlak trafia....bo jest przyzwyczajony....mieszam....on na pewno się cieszy i jest szczęśliwy ale faceci mają inne podejście do wielu sprawn niz my... boże i jak parę dni zje cos na mieście też mu się nic nie stanie...wydaje mi sie że za bardzo twój mąż przyzwyczaił sie do dobrobytu z Tobą... i taki efekt....ale masz iść do rodziców bo ona wstaje w nocy do pracy i małe dziecko....to bez sensu....a ty to niby nie będziesz zmęczona...najbardziej denerwuje mnie fakt,że facecie myslą,że praca kobiety w domu jest łatwa i polega na niczym....zostaw faceta na tydzien nawet nie ogarnie tego wszystkiego lady nie przejmuj sie nim....
Lady co ty sie przejmujesz gadaniem chlopa.. oni wszyscy tak gadaja .. moj tez tak gadalm ze sie nie wyspii chyba sie bedzie musial przeniesc do drugiej sypialnia teraz siedzi.. w nocy wstaje dziecko do karmienia przynosi .. lokciem kukszkatanca dostanie o 3 w nocy bo trzeba dziecko przewinac . i jakos zmeczony nie jest .............. a pierdaczyl tak jak twoj
Lady odnośnie Twojego chłopa, to w ogóle się tym nie przejmuj, taka rasa. Mój też jakoś dziwnie się zachowuje, ja mam głupie mysli, tylko opowiada jakie to młode dziewczyny przyszły do pracy, a ja zdołowana siedzę w domu i się zadręczam. Jeszcze dziś zgrał sobie romantyki do posłuchania w pracy, bo ma nockę-ciekawe po co mu to? Podobnie jak Twój ma dni , ze moze mnie na rękach nosić a czasem zachowuje się jak by mnie nie widział.Przestałam się go wypytywać o co chodzi i przestałam się tym zamartwiać. Poza tym prawie się nie kochamy, nie wiem z czego to wynika- ja mam ogromną ochotę przez całą ciążę-jak nigdy a on wręcz przeciwnie. Tłumaczyłam to sobie tym, ze chyba boi się o dziecko, bo nie chcę nawet mysleć inaczej. Mam nadzieje, ze niebawem wszystko wróci do normy. A ja po powrocie na studia i do pracy przede wszystkim znowu poczuję się pełnowartościową, młodą kobietą, ehhhh
Wow - w cycuszkach mleko, za oknem mleko... Taka mgła, że nie widać bloku z naprzeciwka!

Mam radosną nowinę..........:-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-)
"...o godzinie 4.56 urodził się Bartuś,2820g i 50 cm długi...."
KOCHANA RENIU GRATULACJĘ DLA CIEBIE I MĘŻA!!!RTUSIU WITAMY CIĘ PO TEJ STRONIE!!!!!!!!!!
Reniu gratuluje z całego serduszka ! Jak milo powitac Bartusia po tej stronie :-) trzymajcie sie cieplutko!Mega całuski !!! Gratuluje !!!
Ja jestem pozbawona energii...czekam LADY na zakupy,aż mój przywiezie i ani widu ani słychu....obiad nie wstawiony...buuu....nic nie ma do jedzenia....idę wpadne potem...



Jejku, w ostatniej chwili wyszłam z psem na siku, bo ledwo wróciłam to się chmura oberwała, brrr, ja chcę do słoneczka!!! Bo mi się akumulatorek nie ładuje...
Lady - oj biedne nasze synki chorowite takie... Dużo zdróweczka dla niego a dla Ciebie dużo sił, by wszystkiemu temu sprostać.
