• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietnióweczki 2008

no i ciul i se pojechałam mój musi zostać w pracy ja p..................kolejny dzień sama w domu do 23.00 idzie zwariować.....:-(:-(:-(:-(
 
reklama
Uuuuuuuuuuuuuu......a co tu taka cisz dziś....ale niedziela więc pewnie każdy z rodzinka siedzi....to idę spać zajrzę potem może się któraś pojawi....:-)
 

Ada chyba na widok tego czopa humor Ci wrocil hihihi :):-D

Ogladam wlasnie z dzieckiem Maske na tvn :):-)

I jakies skurcze mnie lapia cholera jasna znowu przpowiadajace noooo....a dziecko mnie tak kopie ze sie zygac normalnie chce ale tylko dlatego ze on mi chyba naciska na zoladek chyba jeju...

Tak se mysle o Reni ze tak niespodziewanie ja wzielo nawet nie musiala czekac na swoj termin tez bym tak chciala....a jak se z drugiej strony pomysle o tyc skurczach moich jakie mialam 6 lat temu to se w myslach mowie o jeju...ja nie chce tego ajjjjj....

I ja się witam z ranka :-)
Iza ty szczesciaro :-p naprawde gratuluje takiej grzecznej dziewuchy :tak:
My tu czekamy i niecierpliwimysie a ty juz masz za sobą, no i jak wiekszosc kwietnióweczek,ja to tylko marze zeby bylo tak jak u Reni, zebym nie musiala czekac 2 tyg po terminie,tylko tak z nienacka... A i ty nie musialas czekac calych 2 tyg, tylko kilka dni to sie łudzę że i u mnie tak bedzie, dziś 2 dzień po terminie...
Zaglądam tylko ciągle w majtki albo na papier po sikaniu, jak głupia wyczekuje w nocy czy cos sie bedzie dzialo, tylko jakis bol a ja juz marze zby nastepny byl za chwile zebym mogla liczyc co ile minut....no to jest takie psychiczniewykańczające :crazy:


Witam sie jak obiecalam:-)

Bardzo dziekuje za gratulacje:-)

Dziewczyny uwierzcie ze niechcialybyscie takiego porodu:-D:-D;-)

Wszystko Wam opisze ale pozniej bo troche jestem niewyspana:rofl2:, Bartus spi slicznie - w dzien:-D
Urodzila sie bardzo malutki, tylko ze najwiecej z calej trojki szkod narobil:baffled:, ale jest zdrowy to najwazniejsze. Porod byl szybki nawet za...
Jestem pocerowana wzdluz i wszerz:sorry2:, a tak tego nie chcialam:-(
Mysle ze pod wieczor wiecej relacji zdam
Takze dziewczyny strzezcie sie bo nie znacie dnia ani godziny:-D;-):-D:-)

A kachurek??
Buzka
 
Witaj Renatko!!!

Jak dobrze, że jesteś już w domku z całą trójką swoich pociech :) I że Bartuś zdrowiutki mimo, że malutki. A jak się pielęgnuje takie maleństwo? I ile ważyły pozostałe Twoje dzieci?

A z tym porodem to brzmi złowieszczo... uuuu.... był długi i trudny czy chodzi Ci o to cerowanie? Cięli Cię czy popękałaś?

Ale nas z zaskoczenia wzięłaś :) Jednak zawsze to miła kinder-niespodzianka :)

Witajcie z powrotem na łonie cioteczek-kloteczek BB :))

_____________________________________________

No dobra, to która następna?
 
A ku ku jestem i ja :-);-)
Juz nie 2 w 1 choć to chyba wiecie:-p

Poród super, lekki, wiec ktoś z góry mi wynagrodził męki porodu z maksiem:happy: Marcelek śpioszek, choć mam wrazenie ze coraz bardziej zaczyna się budzić do życia:happy: Całe szczescie noce w miare spokojne (tfu tfu oby tak zostało).
U mnie burza hormonów jak nic - mogłabym płakać prawie caly czas ..ze szczescia, wzruszenia a głowie bez powodu:-p
Istne szaleństwo:-)

A ja u Was?
 
Hej NiaNiu!

Nasze mamy kwietniowe ogólnie lekko raczej rodzą jak na razie. Ciekawe jak to jest... czy to magia miesiąca? :)

A z tymi hormonami - jak ja Cię świetnie rozumiem... bujam się od euforii do depresji.
Zmiany w nastroju w przeciągu 5 minut.

Czekamy na foteczki nowych dzieciaczków kobietki :) I jeszcze raz przeogromne gratulacje !!!
 
Wstałam spałam i dalej jestem matką kangurzycą:-):baffled::laugh2::baffled::-D:happy::rofl2:


RENIU kochana heloł...to Bartuś taki malutki a takie szkody mamusi narobił...:baffled: ojoj...niedobrze.Mam nadzieję,że Angole chociaż sie tam Toba okej zajeli....i czekamy na Cie kochana.....

NIANIU witam Cie ponownie....no to super,że miałaś lekki poród....i że synek spokojny(tfu,tfu)

Ja właśnie robie se obiad...frytki....:sorry2:
 
Reniu to czekamy, a przynajmniej ja straaasznie czekam na relacje, co to znaczy nie znacie dnia ani godziny i że poród był nawet za szybki..?:szok:;-) Znaczy się co, ledwo zdążyliście do szpitala? :baffled: Trochę się i tego wariantu boję bo, wierzcie lub nie, ale moja osobista babcia urodziła moją mamę bez niczyjej pomocy - lekarz nie zdążył doskoczyć do łóżka w momencie w którym moja mama dosłownie "wyskoczyła" z babci na zewnątrz, a jakieśtam skurczyki babcia miała może przez 2 godziny wcześniej i to wsio:nerd: Autentyczna historia.
Ale chyba aż tak kosmicznie to u Ciebie nie było co?:blink:
Pozdrowionka.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry