Witamy się z rana z Patrysią
Iwonka - mi lekarka też mówiła, że po terminie nie mam do niej chodzić, tylko do szpitala na ktg w 7 dobie a na wywołanie w 10. A w szpitalu powiedzieli że na wywołanie w 7 dobie. Dobrze że Patrysia sama zdecydowała kiedy bo jakoś mi się to wywoływanie nie uśmiechało.
Ala - jejku jak Ty mnie zawsze umiesz rozbawić

) z tym makijażem i fryzurką przed porodem co by się maluch mamy nie wyparł hihihi. Dobree!!! Jak tam synuś? Pisałaś że mu lepiej? Strasznie mnie to cieszy!
Katja - witaj z powrotem z córcią

)
I cześć czołem pozostałe cioteczki
Ja wczoraj miałam sądny dzień, hormony szalały znowu - beczałam bo mąż nie dał Patrysi drugiego imienia a tak chciałam, żeby chociaż na drugie miała Malwinka... No ale cóż, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, już się tego nie odkręci.
A kapturki - super sprawa, suteczki już tak nie bolały ale mi się dziecko nie najadało i strasznie co chwilę płakała i budziła się często więc troszkę mi nadszarpnęła zdrowia

Zrezygnowałam z kapturków i jest ok teraz już.
Dzisiaj wizyta patronażowa - muszę zrobić listę pytań bo jak zwykle wszystko mi z głowy wyleci.
DD strasznie zakręcony na tle siostrzyczki, o wszystko pyta o wszystko ciekawy, o pępuszek, o mleko, o jej cipuszkę a ja biedna matka muszę się rumienić i odpowiadać zgodnie z prawdą hihihi. Niestety jeszcze troszkę kaszle więc staramy się trzymać go z dala, żeby jej nie zaraził.
No zbieram się pod prysznic, duże słoneczne pozdrowienia ode mnie i moich pociech słodko śpiących w łóżeczkach

) Miłego dnia kochane kobietki!