• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietnióweczki 2008

Witajcie,

Iza jek sie odzywasz znaczy ze mala bardzo grzeczna i masz troszke czasu. Z tym guziołkiem faktycznie pierwszy raz słysze, dobrze ze to nic poważnego i sie rozejdzie, ja sobie profikaktycznie jak byłam w ciąży usg piersi i pach zrobiłam, bo potem jak mleko to lepiej nie i dopiero jak przestane karmić następne usg
Maluda na pewno sie zmienia, rzuć sie Iza jakimś zdjęciem, żeby mozna było pomarzyć o maludzie:-)

Iwonka dzisiaj po 15 mam wizyte, boje sie bo nie wiem co powiedzieć, a moze niech mi w karcie ciązy zmieni termin miesiączki tak by w 7 dni i wywołanie (albo powiem ze sie pomyliłam z miesiączką sama nie wiem), ide do tego mojego stargo (tj młodego, ale do niego chodziłam od początku ciązy, szkoda ze on z Polnej ale co tam i tak na Lutycką pojade)
ja wiem ze wywołanie i przyspieszacze to nic dobrego ale jak mam sie meczyć i dziecko tez z tymi skuczami z których nici myśle że jakoś dam rade. Tez nie dobrze jest jak przenoszone. Ciekawe czy sie dowiem jak duze jest dzicecko, jejku najbardziej to przytulić małą do siebie bym chciała
 
reklama
Iza raczej na sprawdzenie, ajakby cos sie juz dzialo to moga mnie zatrzymac :tak: nie pogniewam sie za wczesniejsze wywolanie o ile to nie zaszkodzi dzidzi :tak: Ale wiesz ta bezczynnosc po terminie jest okropna, bo ani nie mam zadnej daty zeby sie zglosic na usg albo ktg, ani zadnej na wizyte u lekarza :baffled: to dołujące, następnego weekendu nie przeżyje :sorry2:

Iwonka z tego co wiem w wywołaniu nieciekawe jest to ze jak zareagujesz na kroplówke z oxytocyną to akcja moze iść bardzo szybko i może bardzo poranić kobiete, dzicko szybko wychodzi i trzeba naciąć a czesto i kobiety pękają wiec cerowanie na maksa. Dlatego podobno dają jedną kroplókke i czekają na reakcje. Kiedyś to i dwie podawali jak sie nic nie działo a potem szyki poród. Dla dziecka to tez srednio. Ja synka rodziłam z dopalaczem, dostałam jeszcze chyba sie difergan nazywa i potem mały był otłumaniony i jak sie urodził nie płakał. ZE nie wrzeszczał nie pekły mu jakies kanaliki i oczko jedno łzawiło wiec potem musiał mieć zabieg na oczko (nie groźny ale ja byłam w stresie) Taki był minus. Ale nawet jak sie rodzi sn i naturalne skurcze jaks ie akcja zatrzyma to i tak moga dac oxy wiec...
 
Hej l;aski sliczny dzis dzien ja juz wstalam i wopadlam sie przywitac.....)

No Iza dzis juz lepeij sie nawet maluszek czuje w koncu juz antybiotyki bierze i widac poprawe....

Adulka jak tam dzis sie masz?lepiej z humorklioem?>

Asiu An Iwonko rodzicie czy jak ? buzka do pzoniej dzis bede zabiegana pap
):-D:-D
 
Asiu ja tam sie na wywołanie nie pacham za bardzo, ale wolałabym mieć jeszcze jakas wizyte, bo po terminie to i nieby mniej wód i łożysko starsze sie robi a to tez moze nie miec dobrego wplywu na dziecko, bo moze ta smółkę oddać :baffled: no więc jak oxy bedzie lepsze to ja wole wiedziec wczesniej :tak: zaraz jeszcze sie zastanowie co z tym zrobie, czy ide dzis do ginka czy czekam do piatku i do szpitala na ktg :tak:
 
Kurcze styczeń i luty wyleciał, nie mogę się przyzwyczaić do tego przestawienia :) i wchodzę niechcący na czerwiec.

No to my następne w kolejce?

Asia - postaram się.... :)
 
HEJ dziewczynki!!!!!!!!!!!!!!!!

RENIU wybaczam Wam ten postępek...:laugh2::-D

LADY mój synek to już po KTG ganiał do 17.00 aż potem wieczorkiem trochę....i dziś rano zaznaczył tylko teren....mam nadzieję,że Dominis czuję się lepiej....

KASIU kozo jedna już wtorek.....co?????Pamiętam....mówiłaś od ponidziałku.....

IWONKA małe kłamstewko nie zaszkodzi...trzymam kciuki.

ASIU daj znać jak tam po wizycie....:happy:


 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Oj, Ada, dwa tygodnie szoku poporodowego? To ciężko ją trzepnęło... Powiem szczerze, że i ja mam chwile zwątpienia... gdy mi krew z sutków kapała i płakałam z bólu.... gdy podczas nawału z kamiennych piersi wyciskałam na siłę mleko bo to groziło powikłaniami.... Ale zagryzałam wargi (serio mam pogryzione) i walczyłam... głównie też dzięki oparciu męża. I mam nadzieję, że nigdy nie usiądę i się nie poddam :)

A teraz małe co nieco dla mamuś jeszcze czekających.... Tygodniowa Patrysia i jej słodkie oczęta. Oraz ulubiony sposób na samo uspokajanie - lizanie skarpetek hihi.
 

Załączniki

  • patusia1.jpg
    patusia1.jpg
    66,1 KB · Wyświetleń: 46
Dziewczyny trzymajcie kciuki za mnie i za moją malude! Chyba dzisiaj bede jechać do szpitala :( niestety na Polną jestem przerażona, ale dla małej wszystko. Tam najlepsza opieka dla noworodków. O 12 mam zadzwonić do ginekologa i sie dowiem czy mnie przyjmą. :baffled:
 
reklama
Trzymamy mocno Asieńko!!! Patrysia też ma zaciśnięte piąstki za Twoje maleństwo! Wracaj do nas szybko już z dzieciąteczkiem w ramionach :)

Aduś - najważniejsze, że córeczka jej to wszystko wynagradza. Jak każde słoneczko swojej mamusi. Za jeden jej uśmieszek mogłabym się dać pociąć i zszyć jeszcze raz :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry