Dziewczyny, czy tylko moja mała wieczorem nie chce spać? Drugi taki sam egzemplarz mi się trafił. Mimo stałej elementów dnia wdarł nam się jeden przeze mnie nie planowany - od ok 19.30 (czyli po kąpieli) prze kolejne 2 godziny Nelka czuwa, ale niestety nie samotnie. Właściwie najchętniej cmokałaby przez cały ten czas pierś. Smoka wypluwa albo w ogóle ust na nim nie zamyka, leżeć samotnie nie chce, oczy szeroko otwarte, tulenie, kołysanie, mówienie czy śpiewanie nic nie daje. Mania miała podobnie. U niej przetrwałam, teraz chciałabym ukrócić. Macie jakieś pomysły co z tym zrobić? W ciągu dnia jej się takie akcje bardzo rzadko zdarzają.