Marta, gdybym tylko się na tym znała, to na pewno bym Ci doradziła, ale Ty wiesz najlepiej jak jest...pamiętaj, że jesteśmy z Tobą i z Olą i mocno trzymamy za Was kciuki !
Elvie, ja coś czuję, że Maciek wyskoczy z brzucha w terminie, czyli suwaczkowo za 2 dni
Zielona, nie chwal dnia przed zachodem

...niemniej jednak gratuluję...moja H póki co siusiu do kibelka, kupka do pampy lub prosto w majty...ale jakoś się nie spinam...
witam się wieczornie,
Hanusia przed chwilką zasnęła, po tym jak pospała do 18tej...ja razem z nią pospałam, więc teraz spać mi się nie chce...ale niestety powoli spadam w stronę łóżka,bo jutro o 6 pobudka...no i znów szara rzeczywistość, czyli powrót do pracy :-(
apropo's przygód nocnikowych, to jakieś 2 tygodnie temu miałyśmy przygodę...posadziłam H na nocniku w łazience, a sama poszłam usmażyć jajecznicę z 1ego jajka - dla H na kolację...więc w ciągu tej minuty, kiedy smażyłam jajko, H zdążyła:
1. nasikać do nocnika
2. wylać siuśki w połowie do kibelka, w połowie na podłogę
3. znaleźć w szafce gąbkę do czyszczenia butów
4. wymoczyć gąbkę w kibelku
5. wymyć siuśki z podłogi wspomnianą gąbką
Gdy weszłam do łazienki, właśnie płukała i wykręcała wodą z kibelka

. Wszystko wydarzyło się w ciągu 1 minuty
I ktoś mi powie, że to nie jest Hanka - Huliganka ;-)
dobrej nocy..