reklama

Kwietniówki 2010!!!

Marta, przykro mi, ze wsyzstkie te nieszczescia Olke spotykaja. Trzymajcie sie!


Chyba moge oglosic sukces nocnikowy. Mloda wczoraj kupe robila do kibelka i dzis tez - trzy razy :-)
 
reklama
Marta, gdybym tylko się na tym znała, to na pewno bym Ci doradziła, ale Ty wiesz najlepiej jak jest...pamiętaj, że jesteśmy z Tobą i z Olą i mocno trzymamy za Was kciuki !

Elvie, ja coś czuję, że Maciek wyskoczy z brzucha w terminie, czyli suwaczkowo za 2 dni :biggrin2:

Zielona, nie chwal dnia przed zachodem :biggrin2:...niemniej jednak gratuluję...moja H póki co siusiu do kibelka, kupka do pampy lub prosto w majty...ale jakoś się nie spinam...

witam się wieczornie,
Hanusia przed chwilką zasnęła, po tym jak pospała do 18tej...ja razem z nią pospałam, więc teraz spać mi się nie chce...ale niestety powoli spadam w stronę łóżka,bo jutro o 6 pobudka...no i znów szara rzeczywistość, czyli powrót do pracy :-(

apropo's przygód nocnikowych, to jakieś 2 tygodnie temu miałyśmy przygodę...posadziłam H na nocniku w łazience, a sama poszłam usmażyć jajecznicę z 1ego jajka - dla H na kolację...więc w ciągu tej minuty, kiedy smażyłam jajko, H zdążyła:
1. nasikać do nocnika
2. wylać siuśki w połowie do kibelka, w połowie na podłogę
3. znaleźć w szafce gąbkę do czyszczenia butów
4. wymoczyć gąbkę w kibelku
5. wymyć siuśki z podłogi wspomnianą gąbką
Gdy weszłam do łazienki, właśnie płukała i wykręcała wodą z kibelka :baffled:. Wszystko wydarzyło się w ciągu 1 minuty :confused:

I ktoś mi powie, że to nie jest Hanka - Huliganka ;-)

dobrej nocy..
 
Zielona- no... mąż to mógłby paść na zawał, jakby takiego esa dostał i zrozumiał ;-)

ELvie- u nas akcja "nie będę spał" miała miejsce o 13:00 a o 13:30 dziecko kimało, o 15:30 obudził go Kubula to był foch, bo za mało spał i nie miał humoru :-) wieczorem poszedł ładnie spac o 19:30 :-) bez fochów... ale takie są już te moje dzieci :-)

Rano przeprawa z Panią w żłobku... proszę o &&& żeby dały sobie wytłumaczyć, że Bartek pieluch nie nosi i nie będzie nosił :-)

Marta
- biedna Ola! Tulam!!! Mam namiastkę tego, o czym mówisz, bo np. jak Bartek się uderzy to po chwili jest spokojny, mama pogłaszcze i jest git, a Kubę musze właśnie uspakajać, nawet jak uderzy się gdzieś lekko, najlepiej działa mocne gniazdowanie...więc domyślam się, jak reaguje Ola :-(
 
Ostatnia edycja:
Aniez kurde a czemu mAJĄ SOBIE nie dac wytłumaczyć ? Sory za capsa . Kurde przecież dla baby też lepiej jak dziecko się samo wysika i nie trzeba mu usmarowanego w kupie tyłka wycierać u mnie też z tego powodu babki mają parcie na naukę dzieciaków . :tak: w sumie to wszystkie w wieku naszych są już tam bez pieluch . Ja tam sobie chwalę , bo babki naprawdę kawał dobrej roboty odwaliły ucząc po kilka dzieciaków na raz :tak: teraz nocniki mają na placyku i same biegają siku robić , a babki maja luzik od przewijania z pampków .


Hanka huliganka boska . Mi Szymek kiedyś w kiblu mył rączki . a jakiś czas temu wysikał się do bidetu :confused: bidet to ogólnie u nich do mycia rąk służy jak pobiegną sami , bo niżej :-D:-D

Kurna zimno się zrobiło , polazłam na placyk koło 16stej ale szybko się zmyłam , bo było 13 stopni :wściekła/y::wściekła/y:
Potem koleżanka do nas wpadła z Frankiem , to SZymka ulubiony kolega z przedszkola . dzieciaki się wyszalały .
 
Jestem po dniu pełnym wrażeń. Dziś byliśmy w Kołobrzegu i śmiałam się z T,że temperatura była prawie taka sama jak gdy byłiśmy z rodziną Gosieńki w styczniu. Mimo wszystko było przyjemnie bo nie wiało tak mocno. Słoneczko było więc pobiegaliśmy po plaży a później do aquaparku pojechaliśmy więc wycieczka udana.

Martuś mam nadzieję,że Oleńka nie zwymiotuje więcej sondy. Bidulka męczy się... Tulę Was mocno!

Gosieńko cieszę się,że bezpiecznie wróciliście.

Aniez kciuki zaciśnięte!

Kamisia Antolek niedługo załapie zobaczysz. Ja też zmywałam podłogi. Może spróbuj z jakąś nagrodą za nasiusianie do nocniczka. Może niech siusia ja Bartuś na stojąco?
Elvie coś mi się wydaje,że Maciuś się po tym romantycznym wieczorze zdecyduje wyjść;-)

Monia
no to Hanka zaszalała, uśmiałam się do łez. Ciesz się,że to nie była kupa, hehe.

Dziewczyny stresa mam takiego przed jutrzejszym egzaminem jakbym go sama zdawała,albo i gorzej bo czeka mnie odpytywanie 17tu maturzystów, a te nowe procedury są masakryczne. Nauczyciele, którzy kilka lat egzaminują przyznają,że jest ciężko się wyrobić, a ja to już wogóle.
Siedzę nad materiałami szkoleniowymi i wkuwam reguły. Kurcze trzy lata egzaminowałam na starej maturze i tak się nie bałam, a teraz mam cykora. Może też dlatego,że idę do najlepszej szkoły i nie znam przewodniczącego komisji, brrr. No nic, idę się winka napić to może stres trochę zejdzie ze mnie.
3majcie kciuki aby mi tak gładko poszło jak na poniższym egzaminie.
Matura 2012 - Przykładowy egzamin maturalny wraz z komentarzem eksperta i oceną #2 - YouTube

Dobra zmykam bo o 6tej pobódka.
Pozdrawiam Was wszystkie!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Monia
Hania mnie rozwaliła na maksa :)))) zaradna dziewczynka, na pewno jesteś z niej dumna :tak::-)

Marcia

jestem z Tobą
na pewno będzie dobrze

Aniez

jak tak piszesz o tym, że Kubę musisz długo uspokajać a Bartka krócej, to nasuwa mi się analogia do moich dzieciaków
u mnie Hania z byle czego robi histerię na maksa
największy koszmar dla nas to był stomatolog
wyła na maksa aż dostała raz od tego wycia swojego standardowego zapalenia krtani mimo, że pan stomatolog włączył bajkę, dał jej pędzelek z misiem, żeby razem z nim smarowała ząbki itp.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry