reklama

Kwietniówki 2010!!!

Dzień dobrrrrrrrrrry,

czerwiec mamy a za oknem? Grad i aż ........ 5st

Ja już po pracy, teraz walczę z materiałami konkursowymi. W poniedziałek zaczynamy akcję klikania na nasze prace konkursowe, moich dwóch grup uczniów więc będę prosiła o wsparcie :)
Maja śpi więc zaczynam wielkie nadrabianie.

U nas dobrze, Maja czuje się coraz lepiej, kochana jest, dzielnie znosi chorobę.
Śmiałam się z niej wczoraj wieczorem. Składałysmy puzzle,ale po chwili stwierdziła: mamusiu pomóż mi, nie mogę już, nie mam pojęcia jak się robi.
Cwaniara mała uczy się ściemniać od małego ;)

Tatuś na służbie więc całe popołudnie będziemy we dwie. Zaraz w kominku chyba rozpalę i pod kocyk wejdę.:eek:

Wrócę jak ponadrabiam :)

Od środy ma być cieplej
mam nadzieję, że MAjunia ma się juz dobrze
Tymuś też miał zapalenie płuc, to było w marcu
wiem co czujesz Kittek
jaki MAja ma antybiotyk?
jestem pod wrażeniem tego, jaki Maja ma zasób słownictwa
Z Tymusiem by się raczej nei dogadała ale z Hanią na pewno :)
 
reklama
Nata gratuluję!
Marta oby do lipca, bo tobie się kobieto należy odpoczynek!

Byliśmy na imprezce w plenerze, zmarzłam tak, że nie mogę do siebie dojść. Początek czerwca a pogoda jak w kwietniu! Chociaż niektóre kobietki po kilku głębszych na krótki rękaw tańcowały.
Uciekam do wyrka, dobranoc
 
Nata gratuluję Kochana!!!!!! Cieszę się razem z Tobą!!!
Zielona super ze KAnada wypaliłą!!!
Wronia buziaki dla Boryska, to dzielny chłopak więc pewnie szybko się przzyzwyczaji do tej rehabilitacji i wszystko sprawnie doprowadzicie do porządku
 
Nata- GRATULACJE!!!
Zielona- piękna i młoda jesteś... czy w Meksyku, czy to w Polszy, czy w Kanadzie :-) NIE MARUDŹ!!!
Anna oj, Kittek- zdrówka dla dzieciaczków.

Na chatę zjechaliśmy po 19:00 a przedpokój odmalowany i pół szafy złożone :-) także jest lepiej niż myślałam, że będzie. Mało tego małż posprzątał, więc pomijając klamoty z szafy zawalające sypialnie i pudła z połową szafy i łóżkiem jest nawet czysto :-) dla mnie bomba.
Jutro przerwa remontowa, bo ileż można :-)
 
Chyba zaczne czytac ksiazki angielskojezyczne w oryginale... Jakis czas temu natknelam sie na fragmenty Shadowfever K. Moning. Spodobaly mi sie bardzo. Sciagnelam sobie ksiazke, ale po polsku. No i w poszukiwaniu fragmentow i ich rozwiniecia pochlonelam cala... Ksiazka nie najgorsza, ale tlumaczenie mnie rozczarowalo. To wszystko, co zawarte bylo we wspomnianych fragmentach, zostalo zupelnie pominiete w polskim przekladzie. Tlumaczka splycila istote ksiazki. Zatem polecam oryginal, ale Mrocznego Szalenstwa juz nie.

Ide spac, z niedosytem
 
Hej,
Niestety mam lekkiego doła…
wczoraj nie mogłam wejść, bo nie miałam połączenia z netem... chyba wszystko przez to wietrzysko... dzień dziecka udany, mimo że prezent kupiony w ostatniej chwili... ale mimo pogody robi furorę... choć Justka wcale nie chce wejść na trampolinę:baffled:



Mamusia, gratuluję zatwierdzenia pracy dyplomowej… pocieszę Cię lub nie, ale czuję, że musze w najbliższym czasie udać się na wyrwanie kolejnej ósemki…
Elvie, mam nadzieję, że nocka dzisiaj spokojniejsza będzie… no i wiem, że jak Ty coś postanowisz to dopniesz swego i wkrótce lenka odpieluchowania będzie ;D Justka też tuż przed odpieluchowaniem nie chciała już zakładać pampka, a teraz śpi już bez :)
Wronka, rzeczywiście napięty masz grafik na ten tydzień, ale już piątek baaardzo relaksujący…. No i czekamy na efekty Twojego wypieku
Filonka, gratki i dużo spokoju i miłości na kolejne miesiące ciąży :)
Aniez, udało Ci się uciec od remontowych spraw… przynajmniej Cie mąz mile zaskoczył ;P
Kittek, na pewno wyrobimy odpowiednie miejsce dla Twoich uczniów… rzeczywiście z mai niezły cwaniaczek i potrafi wykorzystać swoja chorobę :D
Nata, serdeczne gratulacje… należało Ci się… na zdrówko ;)
Marta, dobrze, ze nic poważnego Oli się nie stało… a Ty jak widać potrzebujesz czasu dla siebie… już niedługo…
Annaoj, zdrówka dla Alicji i Igora…
Gosia, no to poszalałaś trochę… fajnie tak na trzeźwo wszystko obserwować

No i to by było na tyle…
 
hej,
witam, dziecko mnie obudziło słowami: mamo jestem głodny, chleba z szynką!!! za wiele nie zjadł, ale cóż, wstać trzeba.
beti co to za dół? wyżal się szybko, poradzimy. Szkoda czasu na doły.
Aniez spryciula z ciebie. Juz widzę mine mojego J. jakbym się w trakcie remontu wyniosła:angry:
zielona, Aniez ma rację, nie doszukuj się na siłę. Jesteś piękna i młoda, a to, że nie masz pracy to kwestia czasu.
uciekam na kawkę...
 
Zielona bo zly przeklad potrafi rozlozyc najlepsza ksiazke. Problem tez tkwi w roznicach tego co i jak wyrazamy w jezyku zarowno w warstwie leksykalnej jak i gramatycznej. Boy byl fantastycznym tlumaczem, erudyta do tego, teraz coraz trudniej o dobre tlumaczenia. Na studiach mielismy narzucone konkretne tlumaczenia danego tekstu, a inne byly zakazane, wlasnie z powyzszych powodow :)

Gosia moj R.zdecydowanie wolal, zebym zabrala stonke ze soba. No i zawsze po remoncie sam sprzata :P a przeciez ja nie bede protestowac, bo bym musiala zle sie czuc chyba.

Siedze i sie zastanawiam, czy jechac na wycieczke, czy bedzie lalo... jeszcze nic nie wymyslilam :) ... kawy sie napije, moze mnie oswieci.
 
reklama
Zielona bo zly przeklad potrafi rozlozyc najlepsza ksiazke. Problem tez tkwi w roznicach tego co i jak wyrazamy w jezyku zarowno w warstwie leksykalnej jak i gramatycznej. Boy byl fantastycznym tlumaczem, erudyta do tego, teraz coraz trudniej o dobre tlumaczenia. Na studiach mielismy narzucone konkretne tlumaczenia danego tekstu, a inne byly zakazane, wlasnie z powyzszych powodow :)

Aniez, absolutnie sie z Toba zgadzam. Wiesz jak to mowia: tlumaczenia sa jak kobiety - pikene nie sa wierne, a wierne nie sa piekne... ;-)
Mnie rozezlilo, ze zostal pominiety dosc istotny watek. Ale sciagnelam sobie druga czesc - moze tam go odnajde :tak: Szkoda, ze nie przetlumaczyli trzeciej czesci. Jednakowoz jak tylko natkne sie na ta ksiazke po ang. w wersji elektronicznej, natychmiast biore sie za czytanie
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry