Witam się i ja z rana. Kurcze znowu boli mnie gardło, w tej ciąży choruje częściej niż kiedykolwiek, a przecież nie wychodzę, ale u nas tak łańcuchowo, albo mała mnie zarazi, albo mój P. Ale dam rade, mam nadzieje, że wkońcu przyjdzie wiosna i skończą się te choroby.
Poród to taka indywidualna sprawa, ja zawsze myślałam, że mam wysoki próg bólu, ale choć moje skurcze trwały krótko bo w sumie 4 godz. To tuż przed partymi, kiedy skurcze były jeden po drugim spanikowałam i zaczełam krzyczeć, co prawda ja zostałam sama w pokoju z wanną i może tego się wystraszyłam, bo później jak już przyszły pielęgniarki było ok, i dwa parte kazały wstrzymać, zanim doprowadziły do łóżka i zanim mnie nacięły(choć to chyba było nie potrzebne) i kolejne 2 parte a córcia już była, ;-)
Poród to taka indywidualna sprawa, ja zawsze myślałam, że mam wysoki próg bólu, ale choć moje skurcze trwały krótko bo w sumie 4 godz. To tuż przed partymi, kiedy skurcze były jeden po drugim spanikowałam i zaczełam krzyczeć, co prawda ja zostałam sama w pokoju z wanną i może tego się wystraszyłam, bo później jak już przyszły pielęgniarki było ok, i dwa parte kazały wstrzymać, zanim doprowadziły do łóżka i zanim mnie nacięły(choć to chyba było nie potrzebne) i kolejne 2 parte a córcia już była, ;-)