Karina, Marela udanych fotek i samych dobrych wieści :-)
Myla, uff, dobrze, że jednak wody Ci się nie sączą... A jak liczą termin w takim razie, też się zastanawiam... Wiesz już może co z ta dziewczyną i jej maluszkiem? Mam nadzieję, że sobie poradzi. A Ty leż ładnie dalej i nigdzie się nie spieszcie.
Marcelinka śliczna :-)
Ja sobie wczoraj wieczorem zaczęłam wkręcać, że moja mała coś słabo się rusza i się przestraszyłam, że może steryd ją jednak jakoś osłabił, w końcu kilka razy się poruszyła, ale delikatnie, a dziś od 10 nawala mnie tak jak zawsze, idiotka jestem, jakby za mało stresów było... A ja cały czas jakaś osłabiona sie czuję i śpiaca, w głowie mi się kręci...