Dziewczyny witajcie,
Po długiej przerwie wracam. Niestety wraz z początkiem 9 tygodnia zaczeły się niemiłosierne mdłości i wymioty. Miałam dzisiaj pierwszą zmiene w sklepie więc byłam od 5 rano. Czas na śniadanie a ja na nic nie mam ochoty, więc sądząc że bułka z serkiem śmietankowym będzie najlepszym rozwiązaniem zjadłam ją. Niestety na nic, 3 podejścia i nic. Na obiad pomidorowa i zwrot. Teraz spagetti i to samo. A tak mnie mdli że po przyjściu do dmu poszłam spać z nadzieją że przejdzie ale nic z tego. Jest po prostu tragicznie.