• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kwietniowki 2015

Hej, nie śpię od 5 bo mnie chrapanie obudziło :/

Marela na zrzucanie będzie czas, spokojnie :)

Milia zapytałam w prost czy nie ma innego wyjścia jak za 1 razem :p Twoja ładnie waży:) mam nadzieję, że za 3 tyg mój przekroczy 2 kg to będę spokojna :) mój aktualnie jest ciut poniżej 50 centyla, ale idzie tak samo od początku:)

Co do serduszka nie martw się, będzie wszytko dobrze

Margo fajnie że już wózek masz przygotowany, ja muszę poprac wszytko łącznie z fotelikiem, co do uczucia ciężkości to też mam :/ zadyszka jest a schylanie się to koszmar

Olusia ale Ty masz dwoje :) więc teoretycznie jedno powinno mieć więcej kg.... Masz już termin cc?

Natasza, o to Twój podobnie :) co za lekarz debil hahaha o dziecku grubas mówi no cwok :p myślę że czas przestać tam chodzić hehe
 
reklama
Natasza, ja bym nie poszła więcej, co za ćwok...

Nie wkręcam sobie, ale byłabym spokojniejsza, gdyby to zanikło... No i nie przemawia do mnie, że jak kobieta ma 35 lat, to jest większe ryzyko wad, a jak ma 34, to nie...

Doli
, naprawdę się cieszę, że się udało, to teraz już się niczym nie stresuj i w spokoju oczekuj na cc:)
 
Dzień dobry,

Milia nie przejmuj się. Do mnie tez nie przemawia że jak 35 to wady a kilka miesięcy mniej i nie. W pierwszej ciąży miałam określane ryzyko wad u dziecka (miałam niecałe 31 lata) i ryzyko downa oszacowano na 1:400 a teraz prawie 3 lata później ryzyko wyniosło 1:25000 :confused: Więc ja tam w takie gadanie nie wierze.

Natasza ja przestałabym do tego lekarza chodzić. Grubas? Jaki grubas. Poza tym masz innego lekarza z którego jesteś zadowolona i tego się trzymaj a ten Cię tylko nakręca i nerwów przysparza.

Doli a Ty jak tylko 5 kg przytyłaś to klopsika chciałabyś mieć? Nie ma tak dobrze he he he ;-) Chuda mama chudy dzieć :)
Co do schylania to ja też wygibasy musze robić żeby skarpety założyć ale całe szczęście gibkość sprzed ciąży mi została więc jestem wstanie sobie poradzić. Mój M mówi że jak tak na mnie patrzy to ma wrażenie że ja się zaraz połamie jak nogami manewruje żeby sobie np. paznokcie przypiłować :-D

Anulka zdrówka :)

A ja czekam do poniedziałku na info odnośnie fotelika. Jak mi wymienią to zamawiam adaptery do wózka a jak nie to oddajemy i kupimy w innym miejscu. Dobrze że ten aspirator do nosa działa i jestem zadowolona. Wygląda trochę kosmicznie i mam nadzieję że sprawdzi się w praktyce :)
Dziś udało mi się trochę pospać ale jak poszłam o 4 do wc tak już do rana spania nie było :-(

Dziewczyny dziś skończyłam 33 tydzień :szok: Naprawdę niewiele zostało.
 
Margo, no coraz mniej, ale jesteś już praktycznie gotowa :) Ja też mało spałam, bo poszłam po północy, a już po 5 się obudziłam...Myla, daj znać jak u Ciebie?
 
Milia gotowa jeszcze nie jestem bo ciuszki trzeba poprać i poprasować (może jeszcze kilka ciuszków większego rozmiaru zakupię). Łóżeczko trzeba zamówić. Dla siebie mam wszystko. Do szpitala nic nie potrzebuję a do domu mam wszystko.
Psychicznie jestem nastawiona na sn i mam nadzieję że tym razem pójdzie sprawniej. Trochę boję się że to wszystko będzie się przedłużać. Mam nadzieję że nie przenoszę ciąży bo już teraz jest mi ciężko a co dopiero później.

Myla odezwij się.
 
Margo dasz radę i napewno takiego koszmaru już nie będzie,

Ja zamierzam od jutra prać :) bo póki co piorę nasze rzeczy żeby nic w koszu nie zalegalo :)

Milia odetchnęłam i to bardzo:) już czekam, może na 13 przesune.... :D
 
Margo skoro nie chcesz przenosić to wykorzystaj trochę swojego mężczyznę :p za 3-4 tygodnie mozes zacząć :D ja planuje zacząć za 4-5 tygodni, akurat będzie 37 tydzień :D może się uda a M się już doczekać nie może haha :D

Powiem Wam ze jestem tak zdemotywana jutrzejszymi poprawkami...masakra...z konstytucyjnym się poddaje bo i tak mnie obleje, taki typ. Ale karnego nie odpuszcze jak znowu mnie oleje to będę za nim lazic.

I na pon umowilam się na USG :) stwierdziłam że nie będę szła do mojej ginki tylko do innej kliniki żeby mieć opinie od innego gina :) mam nadzieje że ten mój terrorysta przytyl :)

Wy juz macie tyle porobione... A ja nic kompletnie :o wszystkie rzeczy małego rzucone w sypialni...od przyszłego tygodnia biorę się za robotę...ale najpierw muszę wysprzatac dokładnie mieszkanie bo przez ta naukę to zaniedbalam...-_- i jak przyjedzie Wojtusiowa komoda to będzie gdzie to wszystko pomieścić :D
 
Margo, pranie i prasowanie ogarniesz w kilka dni, a łóżeczko masz wybrane :)
Ja jeszcze nie mam nic dla siebie, łóżeczka, butelek, smoczków, przewijaka, mnóstwa rzeczy mi brakuje, nie mam jeszcze nic do pielęgnacji, typu nożyczki, szczotka, aspirator.
Ja w przyszłym tygodniu ruszam z praniem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry