• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kwietniowki 2015

reklama
Ja największy żal mam so swojego P. że czuję sie jakoś tak sama ze swoimi smutkami problemami. On zachowuje się jakby nigdy nic się nie działo. A ja po nocach nie śpie, a jak tylko próbuje z nim rozmawiać to słyszę, że on i tak już miał zły dzień i nie pozwoli żebym ja go jeszcze dobijała/dołowała, że chciałby choć w domu mieć spokój i jest oczywiście kłótnia. :-[ :'(
kurde jakbym swojego widziala
on nigdy nie widzi problemu jak powiem/pokaze palcem to sie wscieka ze przeciez on WIE a jak nie pokaze to sie wscieka ze nie wie
Przynosi do domu tylko 1/3 pieniedzy tego co ja przynosze do domu i nie dociera do niego ze umowa konczy mi sie z dniem porodu i trzeba oszczedzac gdybym po macierzynskim nie znalazla tak szybko pracy ale tutaj chce na koncert isc co tam 200zl , tutaj nowy akumulator spoko 400zl - ktory wedlug mnie jest dobry tylko auto to w mrozy to do garazu trzeba zaprowadzac a nie dupe grzac w domu wieczorami , i tak wkolko . jego pensja nawet na stale oplaty nie starcza bo kurs franka poszedl w gore a jeszcze za cos trzeba zyc ale przeciez to nie jego problem

Ja tylko kiedy jestem zła na mojego P. to zaczynam się zastanawiać czy jak bym była sama byłoby mi lepiej, bo choć kocham go, to czasami mam wrażenie, że on dodaje mi wiecej zmartwień, niż radości. :-\
tez mam czasami takie mysli :( :(

asia Ty się nie łam, weź to olej, serio mi pomogło ignorowanie, ksiażka/film itp. przynajmniej się nie nakręcałam bo i tak nie byłoby lepiej ...:(
tez to stosuje juz dluugo tylko ze to nie rozwiazuje problemow tylko jest sposobem na przeczekanie :/ nie tworzy to miedzy nami pozytywnej wiezi wiec beznadzieja :(
 
Magda ja chodzilam do tego lekarza wsumie tylko po badania ale to bez sensu wole zaplacic za badania niz tam jest. A w tym wszystkim smieszne jest to ze Adas jest zupełnie po środku wedlug normalnego lekarza bo wazy 1800g i w to wieże:)
Doli szybko poszlo uwazalam na siebie :)
Teraz mam już w oknie wiosne :) jeszcze jutro M zrobi przemeblowanie i gniazdo gotowe :) bede juz tylko wtedy lezec i czekac :)
 

Załączniki

  • 1423845315406.jpg
    1423845315406.jpg
    23,3 KB · Wyświetleń: 61
tez to stosuje juz dluugo tylko ze to nie rozwiazuje problemow tylko jest sposobem na przeczekanie :/ nie tworzy to miedzy nami pozytywnej wiezi wiec beznadzieja :(

No właśnie ja też najczęściej odpuszczam, bo nie mam siły na kłótnie i wolę przemilczeć, żeby choć te krotkie chwile razem spedzić w spokoju, ale potem zaczynam myśleć, że jak czegoś nie zrobie to nic się nie zmieni
 
No widzę że tu całkiem sporo byczków jest ;)

Mój mąż jest okazem spokoju, za to ja jestem nerwus ;) czasem mnie denerwuje bo jak mamy ciężkie dni to i on ze stoickim spokojem do tego podchodzi, a ja muszę się wykrzyczeć i to porządnie :D:eek: wkurza mnie jak on milczy albo tylko na spokojnie mi coś odpowie :banghead:
 
reklama
Magda mój tez tak jest...mój tata mu powiedział że jak podczas kłótni chce mnie zdenerwowac jeszcze bardziej to żeby był oaza spokoju i mi przytakiwal i spokojnie odpowiadał...efekt piorunujacy, nie ma nic gorszego...czasem bym chciała żeby na mnie ryknal :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry