• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kwietniowki 2015

Asia ja mam tak samo. Mąż wczoraj oznajmił mi ze zwalnia się z pracy bo jej nie lubi. Wiedziałam o tym już ze dwa miesiące ale jakoś miałaM nadzieje ze do do tego nie dojdzie. Poszedł wczoraj na 3 zmzmianę a ja zostałam sama z tym nie problemem.

Sorry, ale faceci są beznadziejni. Wiem, że jest jeszcze czas i wszystko może się ułożyć i tego wam życzę, ale samo podejmowanie takiej decyzji na dwa m-ce przed porodem to trochę egoistyczne.
Ja największy żal mam so swojego P. że czuję sie jakoś tak sama ze swoimi smutkami problemami. On zachowuje się jakby nigdy nic się nie działo. A ja po nocach nie śpie, a jak tylko próbuje z nim rozmawiać to słyszę, że on i tak już miał zły dzień i nie pozwoli żebym ja go jeszcze dobijała/dołowała, że chciałby choć w domu mieć spokój i jest oczywiście kłótnia. :-[ :'(
 
reklama
Musze wam cos opowiedzieć bo nie wytrzymam:P
Mialam dzis wizyte na nfz ale nawet o niej nic nie mówiłam bo wiem ze nie ma na co liczyc.. 5 minut na pacjetke robi swoje a wczoraj mialam wizytę ważną dla mnie i tego sie trzymam :)
No wiec do rzeczy.. Weszłam do gabinetu po 37 minutowym opóźnieniu znow musialam tlumaczyc lekarzowi ze jeszcze nie rodze i ze tetmin z om się nie zgadza mimo ze ma to zapisane na kopercie karty :/
A więc szyjki nie zbadal bo robil to 3 tyg temu ale w przypływie nie wiem czego postanowił zrobic usg ... Pomijam fakt ze nic mi nie pokazał nie powiedzial konkretnego... Tylko jedno zdanie które dźwięczy mi w uszach :" jakiś grubas tu rośnie ma duży brzuch, no faktycznie to 31 tydzien" i wreczyl mi zdjecie z usg - zdjecie brzuszka oraz raport w ktorym uwaga !! Adas waży niby 2600g i to nie wydaje mu sie dziwne ? Nie bo powiedzial wszystko w porzadku widzimy sie za 3 tygodnie... Ale musze to przemyśleć czy tam jeszcze iść... Bo te wizyty nic nie wnosza...

Natasza nie idz wiecej do chama.

Anulka zdrowiej:tak:

Ja tez sie nie wyspalam, siedzialam do 3.30 i o 9 wstalam i bylismy z moim w centrum, wrocilismy po 15, po drodze do domu to juz sil nie mialam, teraz leze.
 
Wiem Asia. Ale co mam mu zrobić. To tylko faceci oni maja ograniczony tok rozumowania. Może mój nie jest taki zły bo znosi moje humory i zachcianki ale nie raz jak coś dawali to mi w pięty idzie. Chociaż później przepraszam i widzę że się stara ale wypowiedzianych słów nie cofniesz.
 
Ja tylko kiedy jestem zła na mojego P. to zaczynam się zastanawiać czy jak bym była sama byłoby mi lepiej, bo choć kocham go, to czasami mam wrażenie, że on dodaje mi wiecej zmartwień, niż radości. :-\
 
Asiatipl znam to, bo bardziej czlowiek pamieta zle chwile niz dobre i przez to sie wydaje ze wiecej zmartwien przynosi

Pewno właśnie tak jest. Poza tym dobrych rzeczy się oczekuje, należą sie nam choćby za miłość, a te przykre wydają się być nie na miejscu.
Po tylu latach(11) kiedy jestem z moim P. Na związek zaczynam patrzeć bardziej chłodno. Zresztą zwiazek wygląda inaczej. Spedzamy ze sobą mało czasu, a jeśli to ogladamy telewizje. On dużo (nieraz po 12 h dziennie) pracuje, ale mam wrażenie, że bardziej jest to jego wybór niż konieczność, bo finanasowo rewalacji z tej pracy nie ma. I z jednej strony szkoda mi go, że tak tyra by zapewnić nam jak najwięcej, a z drugiej wkurzam się, że skoro nie ma z tego kokosów, to lepiej, żeby ten czas poświecił nam.
Dobra przestaje marudzić bo dziś to wszystko widzę w czarnych kolorach.
 
Dziewczyny tacy są faceci :) pewnie kazdemu albo przynajmniej wiekszosci zdazylo sie powiedziec cos co w pięty poszlo i zapadlo w pamieci.. Takie zycie.. Inaczej jak sie jest parą i spotyka na chwile a jak się ma zły humor to się nie spotyka a malzenstwo czy poważny zwiazek z mieszkaniem to już co innego :) to bycie razem 24h na dobę i zmaganie się z różnymi nastrojami obu stron a ciąża to już stan szczególny :))
Głowa do góry bedzie dobrze:)
Ja umylam okna zmienilam firanke nastawilam dwa ostatnie prania i padlam na kanapie.. Nie mam na nic sily...
 
Cześć Wam ;-)

Wracam po dwóch dniach nieobecności. Widzę, że nie tylko u mnie kłótnie z mężem są normalne. Z tym, że i nas to ja jestem tą stroną bardziej wybuchową i to ja zawsze powiem o kilka słów za dużo...:cool:
A ja dwa dni umieralam prawie z bólu. Młody tak mi łono i pęcherz skopał, że nie mogłam się ruszyć... :eek: do łazienki to ze łzami w oczach szłam. Dziś już jest lepiej. Mogłam normalnie wstać z łóżka i normalnie funkcjonować. Krocze nadal boli ale już j est ok.

Natasza może lepiej zmień lekarza, bo kobieta w ciąży powinna mieć jak najlepszą opiekę medyczną :-) a że klopsik Ci rośnie to nie jesteś sama - mój Mikołaj też kawał byka. W 32 tygodniu był cięższy niż powinien. A jak porownywałam karty ciąży mikołaja i Marcina to mój pierworodny w tym samym tygodniu był ponad 200g lżejszy :D:p wiec teraz będzie kabanosik ;)

Ja dziś pranie na dworze rozwiesiłam i teraz je pozbierałam. Ale fajnie pachnie taką prawie wiosną;)
 
widzę, że teraz u was chłopy straciły mozgi... eh jakis dramat z nimi!!!!

tacy wazni, takie głowy rodziny, a jak przyjdzie cos, ogarnąć to odwala normalnie!!!!!
serio, w roli kobiety nie przeżyli by jednego dnia nawet

asia Ty się nie łam, weź to olej, serio mi pomogło ignorowanie, ksiażka/film itp. przynajmniej się nie nakręcałam bo i tak nie byłoby lepiej ...

Anulka decyzja Twojego tak bardzo dojrzała...kurde 2 mc do ur dziecka.. wydatki co raz większe a z praca jest różnie, przeciez mógł zrezygnować jakby miał cos nowego na oku, no chyba, że ma??

natasza oszalałaś? jakie okna i firanki? chcesz sobie cos zrobić??!! grrr...

magdalena to TY jak i ja...choleryk :P mój się obrócił w 2 stronę plecami bo raczyłam na prawym boku pospac i umieram z bólu bo mi jakiś nerw uciska, mam ciągły ból podbrzusza tam gdzie ma plecy/głowe kurde no...co mi się udało go wygonić na 2 str to wrócił :(
 
Ostatnia edycja:
reklama
Doliores ja jestem zodiakalny byk wiec nerwu, choleryk i raptus :D współczuję Ci tego bólu, bo wiem co to znaczy. Kurcze te maluchy nasze to sobie wybierają pozycję ;) ale jeszcze troszkę :p ja uwielbiam spać na brzuchu i dość długo tak spałam, no ale teraz to musiałabym wyciąć dziurę w materacu :D

Natasza Ty chcesz chyba po dopiero dostać! Kobieto ja okna mylą przed świętami a teraz użyje je dopiero po porodzie jak juz dojdę do siebie. Nie ma co za dużo kombinować bo wszystko jest teraz możliwe i lepiej dmuchać na zimne...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry