Lei z tego co pamiętam to mowilas że chcesz niedługo starać się o 3 dziecko wiec chyba nie jest tak źle ?

A tak na poważnie, to mi ciągle chodzi o dolegliwości ciążowe które są takie same z dzieckiem czy bez dziecka ale dolowanie się nimi nie sprawi że one znikną tylko będziemy się czuć gorzej

ja mimo że bez dziecka to od ponad tygodnia spie w nocy może 3h i chodze jak zombie
Masz rację, wiadomo, że dolegliwości
nie zależnie od warunków są męczące i nie ma na nie rady.
Co do ciąży mając dziecko też różnie bywa, wszystko zależy od tego czy ma kto pomóc i wyręczyć. Ja bym w sumie nie narzekała, bo moja do przedszkola chodzi, ale przez te jej choroby to więcej czasu spędziłyśmy razem w domu niż ona w przedszkolu no i niestety przez to ja też częściej chorowałam, bo od niej sie zarażałam. Ale faktycznie mniej skupiałam się na sobie, bardziej na niej, ale dzięki temu też nie mogę narzekać, że czas się dłużo, bo zapiernicza jak szalony.
Nie zgadniecie co moja szczesciolatka przyniosla ze szkoly... WSZY!!!
Ja myslalam ze tego paskudztwa juz nie ma...
Wczoraj wieczorem strasznie sie drapala po glowie i miala cos w stylu łupiezu a dzis jak ja czesala to znalazlam roblala... fuuuj... kupilam od razu szampon w aptece, mam nadzieje ze nie zdazymy sie wszyscy zarazic!
Współczuje, to nie do uwierzenia, ale niestety dalej takie paskudztwa są. Ostatnio u mojej mamy byli goście z dziećmi też taki wiek i przywieźli wszy, oczywiście od razu zadziałali szampony, pranie, wietrzenie-mrożenie pokojów, miałam obawy czy moja mała nie załapie bo wiadomo ze nie zabroni sie dzieciom bawić, ale nie złapała, czytałam wtedy, że mimo wszystko nie jest tak łatwo załapać, trzeba stykać się głowami, używać tych samych szczotek, spinek, czapek, itp. Bo na szczęście wszy ponoć, ani latać, ani skakać nie potrafią.Teraz jest dużo skutecznych środków, które w łatwy sposób pozwalają sie pozbyć.
Niestety Karinko ponoć dużo gorsze w wytępieniu są właśnie pchły, bo te łatwo się przemieszczają i chowają w zakamarkach, żeby skakać na swoją ofiarę. U mamy pieski załapały jakiś rok temu, systematyczne kąpiele, wyczesywanie, i dezynfekcja domu pomogły pozbyć się problemu, ale trwało to z dwa, trzy tygodnie jak nic.
