Asia, a Twój mąż jest góralem? to nie jest tak, że oni mają konserwatywne podejście do podziału ról? współczuję, że nie masz żadnej pomocy![]()
Nie właśnie o to chodzi, że mój P. nie jest góralem, pochodzi z okolicy Zielonej Góry, i kiedyś wydawało mi się, że właśnie jest zupełnie inny, był okres zanim znalazł obecną prace, że robił w domu wszystko, prał, sprzątał, kurze ścierał, podłogi pastowal itp, zakupy, gotowanie, i cieszyło mnie to. A potem poszedł do tej pracy i powoli zaczęła go wciągać, jak Rokusia się urodziła, przez pewien okres było lepiej, ale potrzebna była kasa, więc też nie reagowałam, no a potem już coraz więcej pracował, a mniej w domu się angażował, aż wkońcu jego obowiązki ograniczyły się do robienia zakupów na kolacje i śniadanie,
o ile przed tą ciążą miałam to gdzieś, to teraz przydałaby się jego pomoc, już nie mówiąc, że o proste rzeczy muszę się prosić tydzień dwa.
Tymon 17:15 . sn. Nic wiecej nie wiem. Narazie musi wam wystarczyc bo rozladowalam tel![]()
Super gratulacje. Szybko poszło.:-)
:-)
takze walcz!!