reklama

Kwietniowki 2015

Asiulka problem w tym ze ja nie lubie jabłek i jabłeczników szarlotek itp Nic co jest z jabłkami.
Jak juz mam ochote cos słodkiego zrobic to najczęściej tiramisu albo 3bit bez pieczenia :rofl2:
 
reklama
dygotkaa pieknie to ujelas... dzieki wielkie....
1zIggET8dLQXapoHBAA7


Ale smaka robicie mi z tymi wypiekami... ale ja poki co nie dam rady ich jesc...
1zIggET8dLQXapoHBAA7


Odnosnie tesciow to ja mam fajnych ale sa momenty ze tesciowa tak mnie wkurza ze mam jej dosc.. tesc jest spoko i nie wtraca sie praktycznie w ogole.. wiadomo czasem cos powie ale nie tak bardzo jak tesciowa...
gny8CYYIRoIirlxM66arh4yepUTBOLZNUI1gCwjITAFtR41akwDxuxGl2xAAgRAQE4gOWVBA4hr9usfLmsBaASAIUTgCmhAZAQQ5kvgEnTOIMBwgfALCwhiiJljInCCtFwrEArc4mIbGMGIEysWyG2x48VmHiNGIrmy5cuYE9vIjPgIwoAAOw==
 
Dzięki dziewczyny za wsparcie. Dziadek miał wczoraj operację ręki. Wszystko powinno być dobrze. Ale potrzebuje teraz pomocy w życiu codziennym bo sam nic nie może zrobić. A z dziadkami mieszkałam całe życie więc tym bardziej chciałabym go wspierać... A ironię losu gdyby nie lenistwo urzędników wczoraj miał być jego pierwszy dzień emerytury :/

Ale narobilyscie mi ochoty na ciasto jutro mam wolne to upiekę coś pysznego :)

Chyba jeszcze nie pisalam że w sobotę mam spotkanie z położną a 9 października usg i już odliczamy do tego 9 żeby zobaczyć maluszka.

Olusia szybkiego powrotu do zdrowia. Najważniejsze ze dzidziuś jest zdrowy
 
AngelikaK wlasnie doczytalam... przykro mi bardzo z powodu dziadka...ale mam nadzieje ze szybko dojdzie do siebie a ty bedziesz mu pomagac :tak:oraz ze lepiej sie juz czuje... najlepiej gdybysmy pracowaly do 80 tki... jakas masakra z tym wiekiem emerytalnym !!
 
Tez jestem zdania że trzeba mieszkać osobno bo zawsze jakies konflikty sie znajda i to żle wpływa na małżeństwo.
U nas moja teściowa początkowo była nadgorliwa ale mąz ja ustawił i jest ok. Pewnie że nieraz mnie wkurza ale cóz zrobic.
najgorzej jak nadkakuje Antkowi przez to sam nie je przy niej sniadania obiadu itp. A ja ucze go samodzielnosci i jak na razie u mnie sniadania wcina sam. Niestety w porze obiadowej zawsze jestem w pracy i mały jest karmiony :zawstydzona/y:Nic jak będe na zwolnieniu to sie za niego wezmę.
 
dygotka ale bym tiramisu zjadła... mmm nigdy nie robiłam bo za trudne dla mnie no i tam sa surowe żółtka tak ??? a tego unikam

neta o tak uwielbiam teksty że kiedyś coś tam... i to było na pewno lepsze hehehehe

Amisia mm brzmi pysznie :d
 
Doliores nie rob smaka na tiramisu... pyyychotka.... :tak: ale moze juz nie dlugo bede mogla jesc to co chce he he

Moja tesciowa mieszka 6 km od nas, wiec do żadna odleglosc.. jak mieszkalismy blizej to wpadala no nas czesciej a teraz nie chce sie jej i dobrze bo bym chyba zwariowala... natomiast mama mieszka ok 30 km od nas...
 
Hej, chciałam się przywitać i do Was dołączyć :)

Mam na imię Renata, jestem w drugiej ciąży, leci 10 tydzień :)
Podczytuję Was od jakiegoś czasu ale dopiero teraz postanowiłam się ujawnić. Mam nadzieję, że już nic złego się nie stanie.

Mam nadzieję, że mnie przyjmiecie do siebie :)
Pozdrawiam !
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry