reklama

Kwietniowki 2015

reklama
Myla gratuluje, bo wyniki prawidlowe, ale pozatym to kicha, a ja tez myslalam ze zdjecie ci musi dac? i jeszcze ci nie pokazal dzidziola masakra. Moze byl nie w sosie albo rzeczywiscie prywatnie ma inne podejscie
.
to jak tak sie obracało to w końcu by chyba zahaczył jajcami w ekran gdyby je miał,co???? :-D
Padlam:-D

Mi przedwczoraj jak pojechalam do szpitala z tym krwawieniem to tez lekarz tam ogladal wszystko i szturchal mnie po brzuchu zeby dzidzie odwrocic, az sie dziwilam, ja tu krwawie a ten mnie tak szturcha, ale zdjec trzaskal, pielegnirka mu powiedziala ze starczy bo sie film skonczy, a potem mi powiedzial ze mi drugie prenetralne zrobil:tak:

Doliores gratulacje!!!
Amisia gratulacje!!!
 
Anemonne USG genetyczne to jest usg + pobieranie krwi.. i z wynikami idziesz do genetyka lub omawia z toba twoj lekarz ktory cie prowadzi.. albo robisz same dokladne USG.. i nie robisz badan z krwi...czyli usg prenatalne...:tak:
 
Hej. Czytam ale nie odpisuje bo ogarniam zaległości w pracy. Potem dom, córka i tak sie kręci.
Co do licznia tyg to ja liczę jak mpj ginekolog czyli skończone, pełne tygodnie.

I jutro idę podgladnac mikruska :) na 8.40
 
Hej, tęskniłyście? :P

Nie miałam w ogóle czasu ostatnio pisać, ale na bieżąco Was czytam :).

Gratuluję dzisiejszym wizytującym, super, że wszystko u Was w porządku! Ja idę jutro na standardową wizytę u ginekologa prowadzącego i pewnie podglądniemy dziecko :). Wychodząc umówię się od razu na USG połówkowe w grudniu, niesamowite jak ten czas leci! Dopiero dwie kreski zobaczyłam, a tu już trzeba o połówkowym myśleć...

Ja na l4 idę od grudnia lub od stycznia - zależy jak się będę czuć i czy zdążę przyuczyć swoje zastępstwo w pracy. Najchętniej już bym w domu zaległa, ale póki czuję się dobrze, to chcę wychodzić do ludzi i pracować :).

Widzę, że na forum dużo kociar :D. Cieszy mnie to, bo jestem jedną z nich :D. Mam w domu dwa futra i uważam, że dom bez kotów jest taki jakiś.,..niepełny. Psy też lubię, miałam je przez całe życie, ale zawsze pragnęłam kociaka, na którego rodzice nie chcieli się zgodzić. Dlatego jak tylko zamieszkaliśmy z mężem razem, pojawiły się dwa koty. Najbardziej wkurza mnie ciotka, która jak dowiedziała się o ciąży zadała ukochane przez nas pytanie 'no a co zrobicie z kotami?'. A co mamy zrobić, wyrzucić? Nigdy w życiu! Musiałyby być niesamowicie agresywne w stosunku do dziecka, lub samo dziecko musiałoby mieć mega alergię, żebym w ogóle pomyślała o ich oddaniu...Nawet jeśli jednak, to tylko do rodziców, bo nie przeżyłabym wydawania ich do obcej osoby...
 
Pytanie mam :)

czy są mamy, które już na L4 takim na stałe?

ja na stałe :)
to znaczy co 3 tygodnie mam przedłużane o kolejne 3 tygodnie.

oczywiście od gina prywatnego.


Myla, co za pacan !!! W szoku jestem !!! A nie próbowałaś go poprosić czy coś żeby pokazał ? Bo ja państwowo to idiotkę udaję i zawsze coś tam mam z tego :)
Mi kazał leżeć i powiedział, że to on ma wszystko widzieć na USG a nie ja , a ja się do połowy podniosłam i tez oglądałam i w d.... go miałam, powiedziałam, że ja też chcę zobaczyć ! :)

I tak samo było, jak telefon wyciągnęłam, bo M był w pracy i nie mógł ze mną być, a gin do mnie, ze to nie jest sprzęt odpowiedni do kręcenia filmów i nie wolno mi, a ja i tak włączyłam i położyłam tel koło siebie i mam całą rozmowę z nim i bicie serduszka nagrane (sam dźwięk co prawda bez obrazu, ale mam :) )

Ja 17-go idę po skierowanie na USG do przychodni, przy okazji muszę zrobić jutro lub pojutrze morfologię i mocz.

Więc najbliższa moja wizyta już w piątek :)


Gratulacje dziewczyny udanych wizyt, trzymam kciuki za jutrzejsze !!!!!!!!!!!!

Dobrej nocki !!!!!!!!

:)
 
Ostatnia edycja:
no wiesz ciezarna glodna byc nie moze :( ja na razie nie przytylam nnic ale tez i nie schudlam i moja diabetolog mowi ze ok a przeciez ladne pare kil mam nadwagi


No ja niestety tez mam nadwagę i dlatego takie jej podejście ale bez przesady co to za posiłek 1/2 średniegi banana albo małe jabłko i zero słodkiego i węglowodanów ehh:-/ piszę w zeszycie co ona chce a jem czasem po swojemu:-)

No właśnie l4 raczej daje gin prywatnie a na nfz to nie takie proste...
 
hej kobitki:-)
Gratuluje udanych wizyt i ciesze sie ze dzieciaczki rosna:-)
Myla tez bylabym zawiedziona na Twoim miejscu, ale chyba z tego co widze masz tez wizyte jak ja w srode wiec moze poogladamy te nasze brzdace;-)
 
reklama
Neta z tym urodzeniem kota dobre było :-) ale sie uśmiałam

Chorowitym zycze duzo zdrowia :-)

Milia kocór w niedziele 10 lat skończył, ogólnie zdrowy. Raz tylko w październiku nam numer wywinol : pęcherz mu sie zapchał ( ta rasa nieraz to ma ze sie kamyki w pęcherzu robią) i musiał przejść natychmiastową operacje i walczył w sumie o zycie :-( no ale wszystko dobrze sie skończyło :-)
Pozniej najgorszy szok to rachunek : ponad 2000€ z lekarstwami .., zrobiłam mu po tym odrazu ubezpieczenie lol.
14 lat to nie dłużo ...

Pat ale fajne psiaki :-)

Myla gratuluje dobrych wyników :-)
Ale współczuje ginekologa
:-( masakra jesli tak postąpił ...
Moj kazał isc na spacer bo dzidzia spała i niemogl zmierzyć ... Kazał kaszleć i mierzył z każdej strony ...

Doli gratuluje :-) super ze wizyta udana pod względem wyników i kompetencji lekarza :-) brawo!!!

Amisia gratuluje :-) ale gigancik hehe

Chyba sekretarkę zatrudnię bo nienadążam ta wami lol
Dzis zaczynam 14t0d :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry