Widzę, że nie tylko ja się bycze po świętach ;-).
Fajne prezenty dziewczyny, my sobie w tym roku nic nie kupowalismy. Tesciowie jednak musieli się wylamac i dostaliśmy słodycze wraz ze środkami na rzeczy dla małej. Zutylizowalismy je od razu

.
Natasza, przykro mi strasznie, oby wszystko dobrze się z babcią skończyło...
Tez bym poszła do lekarza rodzinnego jutro, może jakieś miejsce się znajdzie :-).
Tez mam problemy ze zgaga, nic nie działa, już nie wiem, co robić...Chyba przestanę jeść

.
Na glukoze wybieram się 12 stycznia jak do Polski wrócimy. Juz się ciesze na myśl o piciu tego świństwa...Tego samego dnia mam po południu wizytę, niestety nie u swojego gina, bo nie było miejsc. Orientujecie się, czy na wyniki glukozy trzeba czekać, czy dostaje się je od ręki?
Ważyłam się dziś, ale waga chyba jest zepsuta, bo pokazuje mniej niż przed wyjazdem z Polski...Poczekam na wizytę, tak przynajmniej zwaze się na tej wadze, co ostatnio ;-).
Kupiłam sobie spodnie ciążowe. Matko z córką, jakie one wygodne!

nie wiek dlaczego męczyłam się tyle czasu w zwykłych dzinsach. Nobla temu, który wymyślił ciuchy ciążowe!