Natasza, mam nadzieję, że nie zachorujesz na ospę, pewnie małe prawdopodobieństwo, skoro taki mały kontakt miałaś, ale lepiej sprawdzić. Przykro mi z powodu babci :-(
Karina, to ja wczoraj miałam podobnie z telefonem... Mam taką znajomą, która przesyła mi smsy do tłumaczenia, zresztą wkurza mnie coraz bardziej, bo kiedyś to jeszcze dodawała coś od siebie i pytała, czy mogę, a teraz po prostu przysyła i czeka na odp., a ja mam telefon na akrtę i skończyły mi się środki, więc jej nie odpisałam, to o 3 w nocy puściła mi sygnał... I nawet nie przysłała potem smsa z przeprosinami...
Magda, mi tez się wydaje, że mogłabyś wziać te rzeczy... Tak jak pisze Aylin, kuzynka pewnie chce, żeby ktoś bliski miał te rzeczy, bo przecież wybierała je z miłością, a faktycznie nie może na nie patrzeć... Porozmawiaj z nią jeszcze i zapytaj, czy część możesz komuś oddać, czy byłoby jej przykro.
Myla, musisz to sobie poukładać jakoś, nie jest to łatwe, ale z czasem przyjdzie...