Marlenka 2233
Fanka BB :)
No właśnie mnie też ciekawi ile mamy chłopaków i ile dziewczynek
Chyba jednak wciąż mamy więcej kwietniowych chłopaczków nie??? ;-)
;-)
ale chyba jednak chłopaki są na prowadzeniu;-)
.Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
No właśnie mnie też ciekawi ile mamy chłopaków i ile dziewczynek
Chyba jednak wciąż mamy więcej kwietniowych chłopaczków nie??? ;-)
;-)
ale chyba jednak chłopaki są na prowadzeniu;-)
.Poszlam do szpitala zaniepokojona rzadszymi ruchami dziecka i sie dowiedzialam ze bede
BEDE MIEC SYNKA:-):-):-)

Na tym etapie ciąży takie "ciche dni" są normalne, pod koniec mogłoby to zaniepokoić. Są dni, że wcale nie czuję ruchów i nie przyszło mi do głowy lecieć z tym do szpitala. Iza chyba trochę uległaś panice

Witajcie! Właśnie wróciłam od gina, dostałam skierowanie do szpitala na czwartek. Będę maiła założony szewa później bedę musiała poleżeć w nim jeszcze kilka dni:-(. Strasznie się boję tego zabiegu i przezywam już jak to będzie wszystko wyglądalo później.
Miałam tyle pytań do gina ale jak mi powiedział o tym szwie to wszystko mi wylecialo z głowy ale nic wypytam o wszystko w czwartek.
Zmykam teraz, zajrzę do Was później.

hej dziewczyny, no super ze u was wszystko ok, i znowu nasze grono powiekszylo sie o dwoch chlopcow hihihi, trzeba jednak policzyc kto teraz przewaza chlopcy czy dziewczyny? gratuluje dziewczyna ktore juz wiedza kogo maja w brzuszku i ciesze sie z wami:-)
. Juz kiedys o tym pisałam ale zero odzewu, a szkoda:-(Kochana z tym ze my nie mamy "obowiazku" czuc caly czas kopniaczkow.... a prawdopodobienstwo poronenia na tym etapie to 1%.... ja juz nic nie pisze....Moze i jestem panikara,moj problem. Tylko ze jak sie ruchow nie czuje od pewnego czasu wg mnie lepiej isc do lekarza tak dla swietego spokoju,bo czasami brak ruchow plodu nie oznacza niczego dobrego.Poczytajcie na temat ja sie ciesze ze poszlam przynjamniej mam spokojne sumienie ze wszystko jest ok,a jakbym nie poszla to bym pewnie byla klebkiem nerwow
I ja do lekarza prowdzacego nie moge isc kiedy mi sie chce MUSZE czekac na wyznaczony termin!!!
Oj z tym Twoim pecherzemja jednak wczoraj sie wybralam do innego lekarza, bo juz mnie denerwowal ten ciagly bol brzucha, i sie okazalo ze mam zapalenie pecherza jeszcze mocniejsze i dostalam antybiotyki, i mam jeszcze duzo wiecej zelaza przyjmowac i magnezu, hemoglobina u mnie mocno spadla i dlatego to zelazo mam brac...a tak poza tym to widzialam dzidzie i z tego sie najbardziej ciesze, w czartek jade do szpitala na to duze przebadanie i wymierzenie wszystkich czesci ciala mojej dzidzi i sie w koncu dowiem czy to chlopiec czy dziewczynka...bo ten lekarz wczoraj nie chcial mi powiedziec, bo taka ma zasadenie skumalam tego...obojetnie, czekam do czwartku...

Oby szybko minelo! A z dzidzia jak widac wszystko dobrze, i teraz tylko czekac do czwartku
Moja tez caly dzien od rana ociagala sie, ale tylko weszlysmy do domku i zaczelam robic obiad tak Mala zaczela brykacJa też dziś prawie nie czuję mojej Dzidzi... chyba śpi cały dzień dla odmiany..? ;-)


A czy Aniam jako moderator nie moze edytowac tej listy? Szkoda faktycznie , ze Coyote tego nie uaktualnia ,tyle z nas juz zna plec, i imiona powybierane, ze fajnie by bylo tam zajrzec i poogladac...Mogłybyśmy to wiedziec, gdyby Coyote uaktualniła Nam "listę kwietniowek". Juz kiedys o tym pisałam ale zero odzewu, a szkoda:-(
A skad masz te dane??????.... a prawdopodobienstwo poronenia na tym etapie to 1%........
A czy Aniam jako moderator nie moze edytowac tej listy? Szkoda faktycznie , ze Coyote tego nie uaktualnia ,tyle z nas juz zna plec, i imiona powybierane, ze fajnie by bylo tam zajrzec i poogladac...
. No ale może się zlituje

Moze i racja... tak czy siak,kazda z nas powinna dmuchac i chuchac na siebie od poczatku do konca. I nie zgadzam sie (jak to juz kiedys napisalam) ze stwierdzeniem, ze : ciaza to nie choroba, i nie trzeba zbytnio zmieniac przyzwyczajen.moj gin tak mi mowi, ze wiadomo nieszczescia sie zdarzaja, ale prawdopodobienstwo poronienia bez przyczyny ( nie biorac pod uwage choroby, zaniedbania czy innych czynnikow) to 1%.
