Moze i racja... tak czy siak,kazda z nas powinna dmuchac i chuchac na siebie od poczatku do konca. I nie zgadzam sie (jak to juz kiedys napisalam) ze stwierdzeniem, ze : ciaza to nie choroba, i nie trzeba zbytnio zmieniac przyzwyczajen.
Ja juz 22gi tydzien praktycznie stale mysle, ze nie odpowiadamy juz tylko za swoje zdrowie, ale teraz przede wszystkim za zdrowie i zyczie mojej Kruszynki. I zanim zrobie cos 2x sie zastanowie nad konsekwencjami.
Moze i mam jakas paranoje, ale wole dmuchac na zimne... I powiem Wam szczerze, ze zlapalam sie na tym, ze jak mija mnie ktos blisko na ulicy, to odruchowo przyslaniam przedramieniem brzuch