reklama

Kwietniówki u lekarza

Cześć mamuśki.
Dwa dni mnie nie było i encyklopedia do nadrobienia....
Mam nadzieję że wszystko z Wami i dzidziusiami w porządku i czujecie się w miarę good:-)
Za nami wizyta u gina- poza tym że przypałętało mi się jakieś zapalenie grzybiczne i przez 6 dni muszę sobie aplikować globulki wszystko ok! Serduszko bije, szyjka zamknięta, mały fika jak szalony :-DKolejna wizyta i USG 26 LUTEGO:-)
 
reklama
Pytanko- czy wasi lekarze zlecają/zlecali/mówili, że będą wam zlecać coś takiego jak posiew z pochwy????:confused: i drugą cytologię w ciąży?:confused: Bo kolezanka mi o tym mówiła i jej np wykryli w pochwie dwoinkę zapalenia płuc, którą może zarazić dziecko przy porodzie więc teraz ma leczenie antybiotykiem... a jak pytalam lekarzy moich to mi powiedzieli ze jedna cytologia wystarczy, a posiew...no moze zrobimy pod koniec ciązy...:confused::confused::confused: jak jest u was???

Posiew róbcie obowiązkowo nawet jak macie za to płacic badanie kosztuje koło 30 zł robi się je ok 36 - 38 tyg . Ja np. jestem nosicielem paciorkowca . jesli maluch by się zaraził może się skończyć sepsą czy innymi powikłaniami o których nawet lepiej nie pisać :no:
Jesli wykryją u was bakterie a będzie jakas wyjatkowo oporna to od razu dostaniecie antybiotyk jeszcze przed porodem ( kolezanka moja ostatnio tak brała ) a jeśli jakiś w miare normalny szczep to dopytajcie dokładnie lekarza ale ok 4 godzin przed urodzeniem dzieciątka dostaniecie antybiotyk być może dziecie tez po narodzinack to już pewnie od przypadku zalezy . Mojemu robili badania po narodzinach czy wszystko jest ok mimo że ja miałam CC .
Przyjaciółki córcia miała sepse 6 lat temu lezała w CZD ona nie miała posiewu przed porodem i chyba to było przyczyną tego już si nigdy nie dowiemy . Mała ma wade serca teraz i astme :no:
W cześci szpitali jest to badanie wymagane przy przyjęciu do szpitala . :tak:
Także badajcie się koniecznie :tak:
Nosicielkami takich paciorkowców jest ok 20% kobiet
 
Z Kubą robiłam posiew, to teraz też będę. Lekarz mi mówił ostatnio, że szpitale tego bardzo pilnują. Robi się właśnie około 34 tygodnia.
Cytologię mam zaraz sprzed ciąży i to podobno jest wystarczające.
 
dziewczyny mam pytanie. bylam dzis u gin i jakos sie zle czuje...wszystko ok tylko moja dzidzia jest mala, tzn 2 tygodnie za mala, wazy 1500 kg

eeeeeee wiesz co justa... 2 tygodnie za mała z pomiarów główki, brzuszka i kości udowej czy dwa tygodnie za mała według z wagi według pani dr... bo wiesz co... jak ja miałam usg połówkowe to byłam w szoku ze tu dziewczyny pisały o swoich pociechach ze ważą od 450-500g a moja wazyła 350:baffled: ale nikt tragedii nie robił bo według pomiarów usg tydzien był ok...
Zresztą co ma mały brzuch do wagi dziecka???:confused: ja mam w pasie 89 -wiec nie uważam zeby był olbrzymi a mała sobie tam siedzi duża i się mieści... będę w srodę na usg to dowiem się dokładniej co i jak... wielkość brzucha na pewno nie jest zależna od wagi dziecka -w to nie uwierzę w zyciu

Pytanko- czy wasi lekarze zlecają/zlecali/mówili, że będą wam zlecać coś takiego jak posiew z pochwy????:confused:

Cytologię nie -posiew jest niezbędny właśnie do tego co pisze Aniam -żeby dziecko przy porodzie nie załapało jakiegoś świństwa:tak:

Serduszko bije, szyjka zamknięta, mały fika jak szalony :-D

SUPER:-D

Posiew róbcie obowiązkowo

Popieram
 
Cześć dziewczyny.
Wczoraj miałam zakładany ten pessar.
Czuję się dobrze tylko takie dziwne wrażenie że coś tam w środku mam:baffled:
Jedyne co niepokoi moją ginkę to fakt że mam już 1 cm rozwarcia:-(
Dzięki bogu nie mam skurczy:tak: i to jest pocieszające. Trochę mnie to wszystko zdołowało wczoraj ale dzisiaj jest już nowy dzień i musi być dobrze:tak:
 
Cześć dziewczyny.
Wczoraj miałam zakładany ten pessar.
Czuję się dobrze tylko takie dziwne wrażenie że coś tam w środku mam:baffled:
Jedyne co niepokoi moją ginkę to fakt że mam już 1 cm rozwarcia:-(
Dzięki bogu nie mam skurczy:tak: i to jest pocieszające. Trochę mnie to wszystko zdołowało wczoraj ale dzisiaj jest już nowy dzień i musi być dobrze:tak:
Gosiu, dobrze ze pessar zalozony, skoro szyjka zaczynala sie rozwierac. Teraz tylko odpoczywac, i bedzie git!
Pytanko- czy wasi lekarze zlecają/zlecali/mówili, że będą wam zlecać coś takiego jak posiew z pochwy????:confused: i drugą cytologię w ciąży?:confused: Bo kolezanka mi o tym mówiła i jej np wykryli w pochwie dwoinkę zapalenia płuc, którą może zarazić dziecko przy porodzie więc teraz ma leczenie antybiotykiem... a jak pytalam lekarzy moich to mi powiedzieli ze jedna cytologia wystarczy, a posiew...no moze zrobimy pod koniec ciązy...:confused::confused::confused: jak jest u was???
nic mi nie zlecaja, nic nie badaja.
Ale teraz na wizycie sama sie upomne, bo cos widze ze mam wieksza ilosc sluzu, i nie wiem czy to sluz czy uplawy czy jeszcze jakies cholerstwo.
Tyle, ze zastanawiam sie kto i jak sprawdzi co to jest, skoro polozna ginekologicznie nie bada, a ginekologa tu nie uswiadczysz , chyba ze przy porodzie :baffled::baffled::baffled::baffled:

dziewczyny mam pytanie. bylam dzis u gin i jakos sie zle czuje...wszystko ok tylko moja dzidzia jest mala, tzn 2 tygodnie za mala, wazy 1500 kg i wszystko dobrze tylko musimy teraz co 2 tyg. sprawdzac jak mala rosnie. gin mowi tez ze mam maly brzuszek i ze dziecko az tak duzo nie urosnie juz i ze mozliwe ze mala bedzie mniej jak 3 kilo wazyla..jak jej powiedzialam ze ja sie urodzilam 2500 kg to powiedziala ze wyglada na to ze moja corcia tez taka bedzie. u ktorejs z was tez tak moze jest?
eee, JUsta nie ma co sie stresowac. Mysle, ze 1500 kg to dobra waga. Bedziesz teraz pod kontrola, i bedziecie sprawdzac czy rosnie corcia, a jesli tak - to all ok!!!
 
Pytanko- czy wasi lekarze zlecają/zlecali/mówili, że będą wam zlecać coś takiego jak posiew z pochwy????:confused: i drugą cytologię w ciąży?:confused: Bo kolezanka mi o tym mówiła i jej np wykryli w pochwie dwoinkę zapalenia płuc, którą może zarazić dziecko przy porodzie więc teraz ma leczenie antybiotykiem... a jak pytalam lekarzy moich to mi powiedzieli ze jedna cytologia wystarczy, a posiew...no moze zrobimy pod koniec ciązy...:confused::confused::confused: jak jest u was???

Ja bede miała posiew na następnej wizycie czyli 8 lutego, gin stwierdził,że warto zrobic, wiec robie:tak:

Cześć dziewczyny.
Wczoraj miałam zakładany ten pessar.
Czuję się dobrze tylko takie dziwne wrażenie że coś tam w środku mam:baffled:
Jedyne co niepokoi moją ginkę to fakt że mam już 1 cm rozwarcia:-(
Dzięki bogu nie mam skurczy:tak: i to jest pocieszające. Trochę mnie to wszystko zdołowało wczoraj ale dzisiaj jest już nowy dzień i musi być dobrze:tak:

Kochana mam nadzieje,ze wszystko bedzie ok. Musi:tak: Masz juz ten pessar więc napewno będzie trzymał Helenkę jak najdłużej:tak:
 
reklama
Dzięki dziewczyny za tak liczny odzew :-) Ja też planuję zrobić ten posiew, tylko gin włąśnie wspomnial coś na odczepnego o 35 tyg... ale widzę, że to odpowiedni termin. Jeśli on nie zleci to napewno zrobię sama! :tak::tak::tak:
Cytologię miałam ok- robioną w 1 trymestrze, więc teraz tj piszecie pewnie faktycznie się nie powtarza ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry