reklama

Kwietniówki u lekarza

nic mi nie zlecaja, nic nie badaja. Ale teraz na wizycie sama sie upomne, bo cos widze ze mam wieksza ilosc sluzu, i nie wiem czy to sluz czy uplawy czy jeszcze jakies cholerstwo.
Tyle, ze zastanawiam sie kto i jak sprawdzi co to jest, skoro polozna ginekologicznie nie bada, a ginekologa tu nie uswiadczysz , chyba ze przy porodzie :baffled::baffled::baffled::baffled:
Katik, obawiam sie, ze do gina to trzeba bedzie sie samemu przejsc. Zreszta moze u Ciebie nie, ale u mnie tak mi powiedzieli. I polozna (wczoraj mialam wizyte) i GP rozpozyli rece, ze oni takich badan nie przeprowadzaja, ale jak chce, to zapraszaja do gina - prywatnie. Rece opadaja:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: ale co zrobic. Isc trzeba.
Co do posiewu i cytulogii, to cytologie mialam na poczatku ciazy, byla ok, wiec gin (polski jeszcze) nie kazal powtarzac. Posiew mialam juz 2 razy robiony - kosztowalo (w Pl) cos ok 30 zl, wiec nie jakis majatek, a robic koniecznie trzeba!! bo jak jest jakies cholerstwo, to moze byc problem, a objawow moze nie byc... tak mi gin mowil. Szkoda tylko, ze tutaj pewnie bede musiala tez to prywatnie robic...
 
reklama
Katik, obawiam sie, ze do gina to trzeba bedzie sie samemu przejsc. Zreszta moze u Ciebie nie, ale u mnie tak mi powiedzieli. I polozna (wczoraj mialam wizyte) i GP rozpozyli rece, ze oni takich badan nie przeprowadzaja, ale jak chce, to zapraszaja do gina - prywatnie. Rece opadaja:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: ale co zrobic. Isc trzeba.
Co do posiewu i cytulogii, to cytologie mialam na poczatku ciazy, byla ok, wiec gin (polski jeszcze) nie kazal powtarzac. Posiew mialam juz 2 razy robiony - kosztowalo (w Pl) cos ok 30 zl, wiec nie jakis majatek, a robic koniecznie trzeba!! bo jak jest jakies cholerstwo, to moze byc problem, a objawow moze nie byc... tak mi gin mowil. Szkoda tylko, ze tutaj pewnie bede musiala tez to prywatnie robic...
JA nie wiem, ale czasem mam ochote usiasc na kanapie i sie obrazic na wszystkich i wszystko za to jak oni ciaze tu traktuja.
Gp i polozna badan nie robi, a do gina sie normalnie nie dostaniesz. Smiechu warte :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Ide w poniedzialek, zobacze co mi powiedza.

A co u Ciebie z obwodem brzusia, mierzyli? Wszystko ok- mocz i krew???
 
Mi na zgagę pomaga tylko mleko -dlatego mam całą zgrzewkę w domu:-p nie ważne czy po spaghetti czy po mięsie czy zupie -jak piecze birę parę łyczków i przechodzi na trochę:tak:
Migdały ponoć też działają ale nie próbowałam...
Ewentualnie odgryzałam kawałeczek manti ale to było zanim okazało sie ze mleko działa:tak:
 
JA nie wiem, ale czasem mam ochote usiasc na kanapie i sie obrazic na wszystkich i wszystko za to jak oni ciaze tu traktuja.
Gp i polozna badan nie robi, a do gina sie normalnie nie dostaniesz. Smiechu warte :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Ide w poniedzialek, zobacze co mi powiedza.

A co u Ciebie z obwodem brzusia, mierzyli? Wszystko ok- mocz i krew???


Zdążyłam się już przyzwyczaić do Angielskich zasad w służbie zdrowia, ale mimo to za każdym razem jak czytam Wasze posty aż mi się wierzyć nie chce....
Kurde- przyszło mi do głowy -że gdybym była ginekologiem (uprzedzam że nigdy nie bylo i nie jest to moim marzeniem)zrobiłabym niezłą kasę za gramanicą otwierając prywatny gabinet -z pewnością byłby ruch w interesie skoro tam tak ciężko z dostępnością takich lekarzy :-)
 
jeejuuuuuuuu,znów odebrałam WSPANIAŁE wyniki
WBC 12.1
RBC 3.4
HGB 10.1
HCT 31
świetnie...:wściekła/y: teraz już mnie żelazo nie ominie:no::no::no:
mało tego-w moczu krwinki białe i jakieś szczawiany wapnia...nooo i żelazo rzecz jasna poniżej normy...
ehhhhh,do 9 miesiąca to ten mały wampirek całą ''krew czerwoną'' z człeka wyssie:-)
 
dziewczyny co to ten posiew? niech ktoras w skrocie napisze...

Zresztą co ma mały brzuch do wagi dziecka???:confused: ja mam w pasie 89 -wiec nie uważam zeby był olbrzymi a mała sobie tam siedzi duża i się mieści... będę w srodę na usg to dowiem się dokładniej co i jak... wielkość brzucha na pewno nie jest zależna od wagi dziecka -w to nie uwierzę w zyciu
jasne ze nie ma wplywu tzn. moze ma ale nie zawsze, moja kuzynka miala malusi brzuszek i byla chuda a wielkoluda urodzila...tylko ze lekarze moga juz teraz mniej wiecej przewidziec ile jeszcze dziecko urosnie, nie wiem, moja gin mowila ze moja mala gora do 3 kilo urosnie...zobaczymy:-) najwyzej bedzie moja kochana malutka kruszynka, tez taka bylam...:-)
 
hello,

my po wizycie. wyniki wszystkie w normie, ale ze wzgledu na pojawiajace sie bole jak przy okresie (.. skorcze) dostalam leki na podtrzymanie i 2 tyg w lozku. zakaz lazenia po sklepach, sprzatania, wspolzycia i wszystkiego innego. za 2 tyg do kontroli i zobaczymy co dalej. MArgolka lezy juz sobie glowa w dól i wazy wg pomiarów 2070g, glowka wskazuje na 31 tydzien a brzuchol na 34:-D pewnie po mamie;-). jest ogolnie cala i zdrowa tylko musi jeszcze troszke w brzucho posiedziec i tluszczyku nabrac.

troche mnie to zdolowalo, no ale nie ma co sie gargulic... to juz duza dziewczynka i w razie czego da sobie rade, no a poki co to leze i odpoczywam i oby tak jeszcze z miesiac...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry