reklama

Kwietniówki u lekarza

reklama
Hej dziewczyny, mąż podrzucił mi laptopa ale nie mam siły czytać, ręce mnie bolą bo leżę non stop pod kroplówką.
Jesteśmy w szpitalu od czwartku rano, z moją wątrobą jednak nie do końca wesoło, podają nam kroplówki i dożylne antybiotyki.

Humor mam jednak ok, bo moje maleństwo zdrowe - waży już 2200 :tak:

Zdążyłam tylko przeczytac ze cos z Justa nie tak - trzymam kciuki, odezwe sie do Was za jakiś czas.

trzymaj się dzielnie, dobrze, że z dzieciem w porządku.

Bony ja od piątku myslami przy Justynie, myślałam że się odezwała a tu nic, a do tego teraz Katikowa. nie wytrzymam chyba nerwowo tego. Dziewczyny trzymajcie się dzielnie, oby jeszcze pochodzić ze 2-3 tygodnie w dwupaku.
 
Katik trzymaj się kochana!! Jak ja leżałam na patologi to była dziewczyna ze mną w 32 tc, która miała skurcze 80 i 100 mimo, że dostawała kroplówkę z magnezem. I tak przeleżała ponad tydzień i nic się nie działo:-) Także nie zawsze skurcze wykazywane na ktg, ich wielkości oznaczają coś złego. TRZYMAJCIE SIĘ LASECZKI, BĘDZIE DOBRZE!!
 
Hej dziewczynki, ja tylko na momencik - my dalej w szpitalu, cały czas dwupaku, bierzemy kroplówki z magnezu i robimy się z córeczką na nówki sztuki ;-)
Kilka KTG dziennie, kroplówek USG i samoloty - jesteśmy wyoglądane na wszystkie strony i wydaje się, że jest coraz lepiej :tak:.
Odezwę się za kilka dni jak mam nadzieje całe i zdrowe wyjdziemy ze szpitala (i mam nadzieję że w dwupaku) i napiszę coś więcej.

Nic nie wiadomo co z Justą? A co się dzieje z Katik :szok::szok::szok:

Posyłam Wam mnóstwo pozytywnych fluidów. Nie denerwujcie się za bardzo i nie nakręcajcie - to najbardziej szkodzi dzidziusiom.

Buziaki, my dalej do leżenia.
 
Nieee no...:eek: ja tu zagladam po dobre wiesci a tu masakra:szok: nie dosc ze Justa dalej milczy to Katik w szpitalu z wizją cc w dodatku :szok::no:
...Jejku Katik 3maj się... oby jeszcze troche w dwupaku :sorry:

Gorzej powiem wam, że ja dziś też miałam solidne skurcze :no: tylko no-spa zadziałała na szczęście i pozostał tylko trochę ból brzucha ale dużo mniejszy...:sorry: leżę i mam nadzieję nie dołączyć do szpitalnych kwietniówek :sorry:
 
trzymam kciuki za dziewczyny. Zmykam do łóżka bo gardło boli, że nawet mówić nie mogę i gorączkę chyba mam. Kurdę i czym tu się teraz leczyc, chyba wyślę męża do apteki.
 
Pisałam z Katik dwie godziny temy skórcze ma nadał , mała łepek ma do góry więc jeśli coś się rozkręcko to CC . w domu popłoch mąż z przyjaciółką przygotowują wszystko jakby co .. ale oby się nie przydało . Jak coś napisze dam znać , bo nie chce jej nękac eskami

Forget - trzymaj się dzielnie i oby do domku:tak: jeszcze nie czas

Az poszłam na liste zobaczyć na kiedy Katik ma termin na 3 kwietnia . Jakoś mi ulżyło że nie na sam koniec
 
Ostatnia edycja:
reklama
aniam pisze:
w domu popłoch mąż z przyjaciółką przygotowują wszystko jakby co .. ale oby się nie przydało

Tak niech czeka to wszystko do kwietnia...

Kochane postarajmy się tak nie przejmować (wiem łatwo się mówi) bo sobie i dzieciakom zaszkodzimy i niedaj Boże jeszcze któraś za szybko wyląduje w szpitalu...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry