czesc dziewczyny, jestem po wizycie u mojej gin. Bylo zle. Nadzerka mi pekla i zaczela sie ze mnie krew lac ciurkiem, to bylo straszne. Wszystko we krwi chce mi sie plakac. Gin powiedziala, zebym pamietala nastepnym razem, aby jej pow zeby bez wziernika mnie badala. A ja mam przodujace lozysko, wiec boje sie krwawienia. Przepisala mi luteine, aby sie szyjka nie rozwierala. Ale mowie wam koszmar. Powiedzialam jej o klotniach z szefem, a ona ze to niedopuszczalne, ze chce pracowac, a on sie czepia o cos i powiedziala, ze tak chce to da mi zwolnienie. Powiedzialam,ze wole na razie nie, a ona ze jak sie jednak zdecyduje to zaprasza za tyd po zwolnienie. Bardzo sie mna przejela. Heh... Strasznie sie czuje...