To i ja melduje sie w poniedzialek z usmiechem na ustach

, chodz wczoraj wieczorem nie bylo mi tak wesolo

.... W czwartek wybieramy sie na wesele do PL, jakis miesiac temu kupilam sobie sliczna jasna fioletowa sukienke. Jest odcinana pod biustem wiec miejsca na brzusio duzo :-) Maz kupil juz fioletowa koszule i krawat tak zeby pasowalo, a ja w sobote bylam zrobic paznokcie, pewnie jak sie domyslacie jasne fioletowe koncowki i ciemne fioletowe kwiatki z akrylu wyszly super

. Cieszylam sie, ze bede ladnie wygladac...., ale wczoraj cos mnie podkusilo zeby przymierzyc sukienke, moj maz stwierdzil, ze na 100% jest dobra, ale zdziwil sie jak z tylu na wysokosciu biustu nie dopiol zamka



a ja sie rozplakalam jak dziecko. Moj m zachowal sie super, przytulil ,pocieszyl i kazal wymieniac pozytywy bycia w ciazy az znowu zaczelam sie smiac :-):-):-) Jest tylko maly problem do srody pracuje po 12h wiec nie moge isc poszukac sukienki

, w czwarnek rano jedziemy wiec bedziemy wieczorem, zostanie mi tylko piatek, mam nadzieje ze cos znajde....ale sie rozpisalam