Czesc Dziewczynki!
Pogoda ponura jak nie wiem co, ale chyba przez najblizsze kilka miesiecy nie mamy co liczyc na lepsza, niestety i samopoczucie kiepskie, tym bardziej ze noc mialam taka sobie, o 3 obudzilam sie na siusiu, ale nie moglam zasnac, duzo sie krece zeby znalezc najlepsza pozycje, w koncu zrobilam sobie kubek cieplego mleczka i pomoglo, ale zanim zasnelam, mala zafundowala mi duzo przyjemnosci, chyba pupka jezdzila sobie w brzuszku, tak ze co chwile czulam taka przesuwajaca sie kuleczke, wspaniale uczucie!
Moze sie to niektorym wyda dziwne, ale jestem ciekawa jak bylo u Was, kiedy odkrylyscie instynkt macierzynski, kiedy poczulyscie ze Kochacie swoje Maleństwo które siedzi w brzuszku? Mnie dzis tak naszło bo dzis w nocy tak odkrylam dopiero ze kocham bezwarunkowo to Maleństwo. Co prawda była to nasza wpadka, ale zawsze chcielismy miec dzidziusia, po prostu po tym co przeszlismy i po dlugich staraniach odlozylismy to na blizej nieokreslona przyszlosc, ale jakos ten pierwszy trymestr i poczatek drugiego ciaza kojarzyla mi sie tylko ze zlym samopoczuciem, ciagle wymioty... potem kopniaczki sprawialy przyjemnosc ale to jeszcze nie bylo to, czesto mialam wyrzuty sumienia ze sie tak nie ciesze jak powinnam, ale dzis w nocy jak mala sie tak wiercila chcialo mi sie krzyczec do niej ze Kocham ja najbardziej na swiecie, odtad mam zamiar powtarzac jej to codziennie, szczegolnie jak sie urodzi i bedzie dorastac, bo sama czuje ze rodzice za malo nam powtarzali te slowa....
Uffff sie rozpisalam, natchnelo mnie cos

Mam nadzieje ze zadna nie zrozumie mnie zle, troszke bije sie w piers ze od dwoch kresek nie czulam tego co teraz ale dawalam sobie czas do porodu, jak widac przyszlo wczesniej, juz nie umiem doczekac sie jak mala bedzie na swiecie!!!!