kat.j a konsultowałaś to z doradcą laktacyjnym? Pediatrzy są naprawdę bardzo różni, niektórzy od początku każą dziecko dokarmiać mieszkanką w powodów zupełnie niewiadomych, inni każą dopajać, mało jest wierzących w karmienie piersią bo to często pediatrzy starej daty. Moja mała np nie za bardzo lubi ssać pierś a jak się jej poda butlę to ssie chętnie (zawsze tylko z moim mlekiem). Dlatego gdyby ktoś kazałby mi dokarmiać mieszanką to bym to olała i podawała dodatkowo dziecku butlę z moim odciągniętym mlekiem, ale nie wiem jak jest u was.
Dla mnie samo polecenie dokarmiania bez zbadania przyczyny małego przybierania jest bez sensu. To tylko doraźna pomoc a nie zgłębienie problemu. Musisz się dowiedzieć dlaczego mało przybiera, źle ssie, za krótko, itp itd i wtedy możesz dokarmiać ale jednocześnie pracować w jakimś kierunku nad poprawą laktacji. Bo samo dokarmianie w ty m wypadku to takbyś przyszła do dentysty bo boli cię ząb a on by ci kazał wziąć tabletkę przeciwbólową. Ząb bolałby cię nadal a ty łykałabyś coraz więcej tabletek.
Polecam wizytę w poradni laktacyjnej. I trzy mam kciuki! Pamiętaj że każda matka jest w stanie wykarmić swoje dziecko jeśli bardzo chce i ma odpowiednią pomoc! I nigdy nie wierz w stwierdzenia, że twoje mleko jest małowartościowe (kompletna bzdura - każde mleko jest tak samo wartościowe) albo że masz z mało mleka (nad tym można pracować!). Trzymam za ciebie, dasz radę!