Noc przespali normalnie, Dexterowi się nie pogorszylo jej też. Pojechała do szkoły i może nie chodzić. Teraz są z mężem u lekarza wiec i tak papier dostanie.
Nie wiem jak szybko się to pogarsza..
Wyszło juz mi..bardzo szybko chyba.. W buzi mam tego dużo

obym gorączki nie miała..
Jak moi wrócą to będę dzwonić do położnej.
Tego Neosine to chyba raczej mi nie wolno?
Dziś chyba nici z wypadku do tkmaxa.
Na obiad rosół może zrobię, bo Judycie ciężko przelykac..
Lista leków gotowa, jeszcze zobaczę co lekarz im da ale my też mamy ten lotion co pisalyscie, smarowalam siebie i córkę tym jak ospę miałyśmy.
Tym też mnie zarazila..
Przechodziłam jak miałam 26 lat i draaamat, prawie w szpitalu wyladowalam.
Czkawki chyba nie czułam jescze. Za to ciągle widzę kosteczki

które tancuja po brzuszku.
Będę was teraz bardziej podczytywac pewnie..
Wczoraj przeglądałam wątek z listą mamus, której jeszczę nue zrobiłam i tez widziałam parę dziewczyn co dawno nie pisały..
Kasiulka taka domowa sesyjka będzie??
Tymuniek co za przejścia.. Dobrze, że już lepiej.