Gratuluję udanych wizyt,ja miałam w poniedziałek i się wkurzylam trochę.z dzieckiem wszystko idealnie,waży ok.1200 gram,ale ja się rozpadam,tak twierdzi mój gin.powiedział że trafił mi się tym razem wyjątkowy pasożyt który wyciąga ze mnie wszystko,(brzydko to zabrzmiało)przepuchlina pachwinowa wyskoczyła mi tym razem zupełnie i pewnie czeka mnie operacja po porodzie,muszę uważać żeby nie weszła w jelito,poza tym spojenie zaczyna się rozchodzic,do tego tarczyca i cukrzyca,wiem że sporo tego ale powiem wam ze ja nawet dosyć dobrze się czuje,jak się rano rozchodze to jestem nowka sztuka :-) tak też powiedzialam lekarzowi a on na to że jeszcze ok.10 tygodni przede mną i będzie kiepsko i ze po porodzie muszę się wziąść za siebie,jednak nie o to się wkurzylam,powiedział mi że w 38 tygodniu kładzie mnie przynajmniej na tydzień do szpitala bo muszę już być pod obserwacją i cesarka na zimno,powiedzialam ze nie chcę,z tego co wiem kobiety z cukrzyca czekają na akcję w domu i do 40 tyg.cukrzyca nie jest wskazaniem do cięcia,a ja blizne mam w idealnym stanie,niestety (o tym nie wiedziałam)po cesarce porodu nie można wywoływać oksytocyna a on się nie zgadza na przechodzenie ciąży do 40 tygodnia.Chciałabym chociaż spróbować porodu sn,więc zostaje mi od 37 tygodnia próbować wszystkimi możliwymi sposobami wywołać skurcze,zła jestem,bo cesarka na zimno to najgorszy możliwy scenariusz,wiem jakie dzieci mają potem problemy,eh musiałam się wygadać.
Napisane na ALE-L21 w aplikacji
Forum BabyBoom