Misia u mnie wskazań w zasadzie nie potrzeba. To prywatna klinika , ja wybieram i decyduję z lekarzem jaki poród jest lepszy dla mnie i dziecka. Lekarz mi przedstwił swoje opcje sn i cc i powiedział żebym się zastanowiła. A ja im ufam, poprzednio mnie nie zawiedli, więc i teraz chyba będzie ok.
A prawda jest taka że już mam trochę lat i pan doktor powiedział, że może już tkanki nie będą tak elastyczne jak kiedyś. po za tym spore blizny po poprzednich porodach i szkoda żebym męczyła siebie i dziecko a w rezultacie miała jeszcze później problemy z nie trzymaniem moczu, albo co gorsza z wypadającą macicą.
Długo rozmawialiśmy , naprawdę mądry i dobry człowiek. Myślę że dam radę się pozbierać? Oni tam jakoś inaczej robią to cc niż w państwowym szpitalu, ale nie potrafię teraz powiedzieć na czym ta różnica polega i nie chcę wprowadzać Cię w błąd.
Mniam u Ciebie gołąbki... Również jestem sową.
Moja Maja mnie jeszcze po żebrach nie kopała.
Ola W gratuluję wizyty. Musi być dobrze z Twoim malutkim. Ból niestety przy porodzie jest, ale myślę że nie pozwolą Ci zemdleć.
Mamusia Muminka żadnych dodatkowych badań. Oglądał tylko moje ostatnie wyniki, pytał czy choruję na coś, czy przyjmuję jakieś leki i koniecznie mam mieć wynik gbs.
Po pierwszej ciąży dawnooo temu położna zaleciła pić ciemne piwo karmi na poprawę laktacji, ale i tak miałam nawał nawet bez niego, więc nie wiem czy karmi działa.
Sen miałaś pełen emocji.
Aga_km no mój mąż jest nawiedzony i jesienią były w domu surowe mury i kupa gruzu za domem, to mój B zabrał się w pierwszej kolejności za gruz i wyrównanie terynu, a dopiero za środek domu

Czosnek ma wpływ na ciśnienie?
Okna??? Kobieto, jesteś nie do zdarcia!
Emol bez obaw, dasz sobie świetnie radę. położne są przygotowane na różne zachowania rodzących.
Karuzela kochana co się dzieje? Napisz jak będziesz w stanie. Modlę się za Ciebie i trzymam kciuki. Doczytałam.
Jejku jak to mogli Ci tyle szkód narobić?
Jestem myślami i sercem przy Tobie, musi być dobrze.
Pumelova oczywiście że nawet lekarz nie zszedł za te 40 min. I mój mąż bardzo dosadnie powiedział pani w rejestracji co myśli o pracy służby zdrowia i szacunku do pacjenta..

a ja uciekałam aż się kurzyło.
Piękne kolory kocyka, będzie pasował do wózeczka.
Kasia fajny pomysł z tym zbieraniem owoców.
Olisiaa tak , mniej więcej. Na działce koło domu. Dom już stoi dawno, teraz się na szybko wykańcza, żeby można było się wprowadzić.
Kylesa to oby cię jeszcze wypuścili, żebyś mogła posiedzieć z córeczką. Najważniejsze żebyś była z dzidziem bezpieczna.
Curran _twins jakie słodkie te Twoje dziewczynki. Do zakochania. Super że robią postępy.
Jestem padnięta. Do szwagierki dołączyli dziś na grila teściowie i druga szwagierka, przed 23.00 udało mi się ich odwieźć do domu.
Nie wiem czy to ja jestem dziwna, ale wydaje mi się że ludzie nie mają wyczucia. Nie potrafiła bym tak siedzieć tyle godzin jak wiem, że ktoś się źle czuje i nawet siedzenie sprawia mu ból. A może to naprawdę ja jestem taka dziwna i się czepiam??
Jutro zamierzamy jechać do Ikei i zacząć kupować coś do domu. Jak ja to przeżyję?