Madwoman, mam 154cm, mała ma 3500g i póki co obstawiamy z ginem poród naturalny. Położna mówiła, że ważna jest miednica a wzrost nie zawsze idzie w parze z wąską/szeroką miednicą.
Abed - mam tak samo, jednocześnie radość i przerażenie[emoji6][emoji6]
Aim - jakie przeżycia! Z drugiej strony to gdybyś miała mleko to może by nie uratowali tego faceta??
Ika - kciuki zaciśnięte [emoji110][emoji110][emoji110]
Paninka - też się chwilami zastanawiam gdzie wykorzystam tyle bodziaków z krótkim rękawem, no i te letnie sukieneczki[emoji23][emoji23]
Katja - dobrze, że przybiera na wadze, teraz już tylko będzie lepiej[emoji4] biedna z tym oczkiem, ale co dobre że wiesz jak o nie dbać po synku.
Misia - brawo, Twój trud się opłacił! Gratulacje[emoji8][emoji8]
Jestem po wizycie. Niestety to nie wody, przybłąkała się infekcja i dostałam globulki dopochwowe. Mam je wziąć dziś i jutro. W czwartek przed 8 na czczo stawiam się w szpitalu na wywołanie, chyba że szybciej samo się rozkręci. Szyjka króciutka, rozwarcie na palec. Miałam dziś zrobiony delikatny masaż szyjki, żeby ją trochę rozruszać... Ból jest, nie ma co. Po badaniu pobolewało mnie podbrzusze, teraz już jest spokojnie. Do południa miałam takie skurcze, że myślałam że się skicham. To była skracająca się szyjka. Mała od wizyty tydzień temu nie urosła, dalej ma ok 3500g.
Dziś ogarniam wszystko w domu, zaraz wstawiam ostatnie prania, obiad i może spacer? Jutro chce odpoczywać i jeść brzydkie rzeczy[emoji12][emoji12]